Do bardzo dużej sensacji doszło przed momentem na gali w Sheffield (Anglia), gdzie w walce wieczoru Kiko Martinez (43-10-2) znokautował w szóstej rundzie dotychczasowego mistrza świata, Kida Galahada (28-2-0), odbierając mu tytuł. Hiszpan przystępował do walki w ramach dobrowolnej obrony tytułu IBF ze strony Galahada, zajmując ostatnie, piętnaste miejsce w rankingu federacji. Martinez od pierwszego gongu boksował słabo, Galahad pewnie wygrywał każdą kolejną rundę, gdy pod koniec piątej odsłony “nadział się” na prawy sierp hiszpańskiego pięściarza i upadł na matę ringu. Sędzia wyliczył Galahada do dziesięciu, po czym na jego szczęście runda się zakończyła.
Zaraz po gongu rozpoczynającym szóstą odsłonę pojedynku, Kiko Martinez jednym strzałem potężnie znokautował Galahada, zostając tym samym sensacyjnie nowym mistrzem świata, kategorii piórkowej (featherweight). Hiszpan w przeszłości zdobywał czempionat dywizji super koguciej (super bantamweight), później przeszedł do piórkowej, gdzie dwukrotnie walczył o tytuł, za każdym razem przegrywając. W sobotni wieczór, 35-letni Hiszpan zszokował jednak cały pięściarski świat, zostając mistrzem globu w drugiej dywizji.