Były mistrz świata kategorii super lekkiej (super lightweight) oraz półśredniej (welterweight( Danny Garcia (36-3-0) stawia przed sobą kolejne wyzwanie – zdobyć tytuł mistrza świata dywizji super półśredniej (super welterweight). Amerykański pięściarz już 30 lipca na gali w Barclays Center na Brooklynie (New York, Stany Zjednoczone) zadebiutuje w tejże dywizji, a jego rywalem będzie były pretendent do mistrzowskiego pasa federacji WBO, Jose Benavidez Jr (27-1-1). Garcia jest pewny swojego zwycięstwa i liczy na to, że po zwycięstwie nad młodszym kolegą po fachu, dostanie szansę kolejnej wielkiej walki, może o mistrzostwo świata?
– Czuję się świetnie i dobrze wyglądam. To będzie występ Danny’ego Garcii. Kolejny dzień – kolejny dolar. Nie mogę narzekać. Muszę pokonać tego dzieciaka, a następnie ruszamy do większych wyzwań. Biorę to wszystko tak jak całą moją karierę, czyli całkowicie. Nie chodzi już o to kto jest większy. Chodzi o umiejętności i determinację, oraz to, jak bardzo czegoś chcesz. Ja wierzę w siebie i to wszystko, czego mi potrzeba. Możesz być największym facetem na świecie, ale jeśli jestem mądrzejszy, to bardziej tego chcę i mogę ci to odebrać. To wszystko polega na tym czy wierzysz w siebie. – mówi Garcia w rozmowie z FightHype.
Garcia, który jest bezsprzecznie jednym z najlepszych i najrówniejszych pięściarzy świata ostatniej dekady, w swojej ostatniej walce przegrał na punkty z Errolem Spence’m Jr (28-0-0), a miało to miejsce w grudniu 2020 roku w czasie pandemii. Gala odbyła się wówczas na stadionie AT&T w Arlington (Texas, Stany Zjednoczone), a miejsce walki świeciło wówczas pustkami ze względu na ograniczenia związane z pandemią covid-19, która właśnie w tym czasie szczególnie uprzykrzała życie zarówno pięściarzom, jak i kibicom. Porażka ze Spence’m wcale nie załamała jednak Garcii, który ma aspiracje do tego, aby zdobyć tytuł mistrza świata w kolejnej dywizji i zapisać w galerii sław jako legenda boksu zawodowego.
– Zdecydowanie chcemy być w galerii sław i po to robimy to wszystko, aby się tam zapisać. Idę do kategorii super półśredniej, bo chcę być legendą. Chcę być nieustraszonym facetem, który podejmuje ryzyko i nie boi się porażki. Nie podejmujesz ryzyka, nie osiągniesz sukcesu. To właśnie cała moja kariera. Nie dlatego, że musimy, a dlatego, że chcemy. To duża różnica. – powiedział Danny Garcia.
30 lipca na gali w Barclays Center na Brooklynie w co-main evencie zobaczymy pojedynek pomiędzy Adamem Kownackim (20-2-0), a Alim Erenem Demirezenem (16-1-0). Polak po dwóch porażkach z Robertem Heleniusem (30-3-0) chce powrócić w wielkim stylu, a ewentualnie zwycięstwo nad Demirezenem pozwoli mu powrócić do szerokiej czołówki kategorii ciężkiej (heavywieght). Tego wieczoru, między linami zobaczymy także amerykańskiego pięściarza o polskich korzeniach – Vito Mielnieckiego (11-1-0). 20-latek z Newark (New Jersey, Stany Zjednoczone) zmierzy się z Joe Eli’m Hernandezem (12-2-0) w zakontraktowanym na dziesięć rund pojedynku kategorii półśredniej (welterweight).
Autor: Michal Adamczyk