Były mistrz świata kategorii super średniej (super middleweight) David Benavidez (25-0-0) powróci między liny w kwietniu, lub maju a jego rywalem ma być jego imiennik David Lemieux (43-4-0), który w przeszłości również sięgał po światowy czempionat. W stawce pojedynku znajdzie się prawdopodobnie pas tymczasowego mistrza federacji WBC, choć niewykluczone, że zwycięzca stanie się obowiązkowym pretendentem do walki z obecnym posiadaczem pasa, Saulem “Canelo” Alvarezem (57-1-2).
Gdyby jednak tak się nie stało, Benavidez po walce z Lemieuxem (zakładając, że ją wygra) następnie chciałby skonfrontować się z niepokonanym mistrzem WBO dywizji średniej (middleweight), Demetriusem Andrade’m (32-0-0), który zadeklarował kilka tygodni temu przejście dywizję wyżej do wagi super średniej. 26-latek z Phoenix (Arizona, Stany Zjednoczone) zaproponował takie zestawienie Eddie’mu Hearnowi, który jest odpowiedzialny za promocję Andrade’a.
– W swojej nadchodzącej walce zmierzę się z Davidem Lemieuxem. Najpierw muszę zadbać o interesy, a następną najlepszą walką byłby pojedynek z Demetriusem Andrade. Planuje on przenieść się do kategorii super średniej, także Eddie , zróbmy to! – napisał na Twitterze Benavidez.
Hearn wyraził ewentualną chęć organizacji takiego zestawienia, jednakże nieco inaczej na sprawę zapatruje się promujący Benavideza, Sampson Lewkowicz, który twierdzi, że na taką walkę Hearn musiałby wyłożyć około siedmiu milionów dla Benavideza. Urugwajski promotor tłumaczy to tym, że jakiś czas temu Hearn zaproponował Jermallowi Charlo (32-0-0) właśnie taką kwotę, aby ten zmierzył się z Andrade’m. Różnica jest jednak taka, że gdyby wtedy taka faktycznie się odbyła, w stawce znalazłyby się dwa mistrzowskie pasy – WBO, należący do Andrade’a, oraz tytuł WBC, w którego posiadaniu znajduje się właśnie Charlo.
Jeśli Andrade zamieni słowa w czyny i przeniesie się do dywizji super średniej, będzie zmuszony zrzec się swojego tytułu, wobec czego automatycznie wyląduje “z niczym” w wadze do 168 funtów. W jego ewentualnej walce z Benavidezem w stawce nie znajdzie się żaden mistrzowski pas, a co za tym idzie nieporównywalnie mniejszy prestiż i ranga pojedynku.
Autor: Michal Adamczyk