Dość niespodziewane, ale bardzo pozytywne informacje napływają do nas z amerykańskiej sceny pięściarskiej. Były mistrz świata federacji IBF, kategorii super średniej (super middleweight), Caleb Plant (22-1-0) w swojej kolejnej walce zmierzy się najprawdopodobniej z Davidem Benavidezem (25-0-0), który w przeszłości również sięgał dwukrotnie po mistrzowski tytuł w tejże dywizji. Z tą różnicą, iż Benavidez znajdował się w posiadaniu pasa organizacji WBC, a tytuły stracił nie podczas walki, a najpierw przez wpadkę dopingową, a następnie nie zmieścił się w żądanym limicie wagowym.

Walka Planta z Benavidezem od dłuższego czasu budziła spore emocje wokół kibiców boksu na całym świecie. Tym bardziej, ciężko było spodziewać się pojedynku obu pięściarzy, skoro żaden z nich nie posiada obecnie żadnego z mistrzowskich tytułów. Benavidez, pierwotnie miał zmierzyć się z Jose Uzcategui’m (32-4-0), jednakże ten po raz drugi z rzędu przeszedł pozytywnie test na obecność niedozwolonych substancji, wobec czego ich walka się nie odbędzie. Plant, który niespełna trzy tygodnie temu ciężko znokautował Anthony’ego Dirrella (34-3-2) na gali w Barclays Center na Brooklynie (New York, Stany Zjednoczone), wyraził chęć walki z Benavidezem. Plant poinformował kilka godzin temu za pośrednictwem Twittera, iż podpisał kontrakt na walkę z Benavidezem, a niewiele później, dziennikarz ESPN, Mike Coppinger poinformował, iż jego potencjalny rywal również złozył podpis pod umową, a walka zaplanowana jest na styczeń 2023 roku.

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek