W swoim oficjalnym komunikacie, DAZN informuje, że 9 lipca odbędzie się gala w Los Angeles, na której emocji z pewnością nie zabraknie. Między linami zobaczymy między innymi byłego mistrza świata kategorii super średniej (super middleweight), Gilberto Ramireza, który startuje od dwóch lat w dywizji półciężkiej (light heavyweight). Rywalem Meksykanina będzie były pretendent do mistrzowskiego pasa, Sullivan Barrera (22-3-0).
– Zapowiada się wspaniały wieczór pięściarski z kibicami na trybunach. Zawsze lubiłem tutaj walczyć i nie mogę się doczekać, aby się pokazać i aby kontynuować moje polowanie na mistrzostwo świata wagi półciężkiej. Doceniam Oscara (De La Hoya, przyp. red) i całą rodzinę Golden Boy za ich miłość i wsparcie. Nie mogę doczekać się tej świetnej nocy pięściarskiej. – powiedział Ramirez.
– Wiem, że mój przeciwnik jest byłym mistrzem świata z dużym doświadczeniem. Będzie bardzo dobrze przygotowany. Czuję jednak, że spotkałem się już w przeszłości z lepszymi. Spędziłem też całą swoją karierę w kategorii półciężkiej, co dla niego będzie zupełnie nowe. To będzie trudna walka, ale odejdę stamtąd z rękami podniesionymi w geście triumfu. – mówi kolei Barrera.
Pierwotnie główną atrakcją gali w Los Angeles miała być walka pomiędzy tymczasowym mistrzem WBC kategorii lekkiej (lightweight) Ryanem Garcią (21-0-0), a Javierem Fortuną (36-2-1). W najbliższym czasie do takiego pojedynku jednak nie dojdzie, bowiem “King Ryan” wycofał się kilka tygodni temu z walki, tłumacząc swoją decyzję problemami ze zdrowiem psychicznym. Gotowość do pojedynku z Fortuną zgłosił kilka dni temu Joseph Diaz (31-1-1). Amerykanin stracił w lutym bieżącego roku tytuł mistrza świata IBF kategorii super piórkowej (super featherweight) na dzień przed walką z Shavkatdzhonem Rakhimovem (15-0-1). Diaz nie zmieścił się wówczas w żądanym limicie przed swoją pierwszą obroną mistrzowskiego pasa. Popularny “Jo Jo” będzie najbliższym przeciwnikiem Javiera Fortuny i liczy na to, że zmiana kategorii wagowej pomoże mu w osiąganiu lepszych wyników.
– Wychodzę tam za Ryana Garcię, aby rzucić wyzwanie Javierowi Fortunie. Życzę Garcii wszystkiego najlepszego. Zdrowie psychiczne to bardzo ważna sprawa, z którą ludzie powinni umieć się uporać. Jestem podekscytowany i gotowy, aby tam wyjść i odkupić się przed wszystkimi moimi fanami. Jestem bardzo skupiony, noc walki będzie jak film. Wyjaśnię całą dywizję superpiórkową i lekką! – mówi Diaz.
– Bardzo cieszę się, że Diaz podjął to wyzwanie o ile po walce nie będzie wymówek o to, że zostanie znokautowany. Oddaję zasługi Diazowi za to, że ma jaja do walki ze mną. Devin Haney nie ma tych jaj. Po tym jak wygram walkę, Haney będzie miał 90 dni na ich odnalezienie. Haney może uciekać, ale nie może się ukryć. Walcz ze mną, lub zwakuj tytuł WBC! – powiedział Fortuna.
źródło wypowiedzi: dazn