Brytyjski zawodnik wagi ciężkiej (heavyweight), Dereck Chisora (32-10-0) chciałby w swojej kolejnej walce zmierzyć się z Joe Joyce’m (12-0-0). Menadżer Chisory, David Haye przekazał we wtorek po południu, że taka walka bardzo interesuje zarówno jego pięściarza, jak i jego samego, i twierdzi nawet, że to świetna opcja na kolejną walkę, dla Joe Joyce’a.
- Joe Joyce dał świetną walkę przeciwko Danielowi Dubois. Jestem przekonany, że Joyce byłby zachwycony na taką możliwość. To byłaby świetna walka. – powiedział Haye dla Sky Sports.
Czy Joe Joyce naprawdę potrzebuje walki z Dereckiem Chisorą? Wydawać by się mogło, że zdecydowanie nie. Chisora przegrał swoją ostatnią walkę z Oleksandrem Usykiem, a Joyce jest po zwycięstwie przed czasem, z uważanym za jednego z największych prospektów światowej wagi ciężkiej, Danielem Dubois (15-1-0). Joyce poszedłby na rękę Chisorze oraz jego menadżerowi, decydując się na taki pojedynek. Chisora do stracenia nie ma nic, a Joyce mógłby tylko stracić. Nadal nie wiemy jak wygląda sytuacja pomiędzy Eddie’m Hearnem, a federacją WBO. Przypomnijmy, że federacja nakazała Anthony’emu Joshua (24-1-0) obowiązkową obronę tytułu, przeciwko pretendentowi, którym jest Oleksandr Usyk (18-0-0). Hearna interesuje jednak bardziej konfrontacja Joshuy z Tysonem Fury’m (30-0-1), o wszystkie pasy mistrza świata w wadze ciężkiej. Jeśli Hearnowi zależy na tym, aby zorganizować jak najszybciej takie zestawienie, musi przekonać po raz kolejny federację WBO, aby odpuściła na ten moment kandydaturę Usyka i była częścią historycznej walki o cztery tytuły mistrza świata. Jeśli federacja zgodziłaby się (już po raz trzeciz rzędu) na przesunięcie swojej obowiązkowej walki, Usyk prawdopodobnie czekałby najkrócej do 2022 roku na swoją mistrzowską szansę, o czym ukraiński pięściarz nie chce w ogóle słyszeć.
Ciężko bowiem wyobrazić sobie, że Joshua z Fury’m podpisywali by umowę tylko na jedną walkę. Popualrny “AJ” może oczywiście zwakować tytuł WBO, ale wtedy jego walka z Fury’m nie będzie już tak prestiżowa. Gdyby jednak Joshua zdecydował się zwakować pas WBO, Joyce mógłby być właśnie przeciwnikiem obowiązkowego pretendenta, którym jest Usyk, a taki pojedynek niewątpliwie dobrze by się sprzedał. Wszystko zależy na ten moment od tego, czy federacja WBO trzymać się będzie swoich ustalonych reguł. Jeśli tak, Usyk w kolejnym pojedynku walczy o pas – pytanie z kim.