Dwóch byłych pretendentów do tytułu mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight) stoczy w najbliższą sobotę (9 lipca) walkę o pas WBA International na gali w Londynie (Anglia) – Dereck Chisora (32-12-0) i Kubrat Pulev (29-2-0) skrzyżują między sobą rękawice po raz drugi. Do pierwszej potyczki obu zawodników doszło ponad sześć lat temu, kiedy to górą był ten drugi, pokonując Chisorę niejednogłośnie na punkty podczas gali w Hamburgu (Niemcy).

Transmisja z gali dostępna będzie na platformie streamingowej DAZN od godziny 1PM czasu środkowo amerykańskiego (20:00 czasu polskiego). Podczas sobotniego wieczoru w Londynie zaprezentuje się również Łukasz Maciec (28-4-1), który zmierzy się z Caoimhin’em Agyarko (11-0-0) w walce o wakujący pas WBA International, kategorii super półśredniej (super welterweight). Poniżej przedstawiamy wypowiedzi przed sobotnią galą.

🇬🇧Dereck Chisora: Jaki mam plan? Nie mam planu. Gdzie to zajdzie? Nie wiem. To będzie wojna. Rozumiecie? Ten gość miał plan gry przed walką z Anthony’m Joshua i wyszło jak wyszło. Dla mnie moim planem są kibice, i to wszystko. To jest zabawa. Rozumiecie? To jest właśnie to co lubię. Przegrałem wiele walk, jak i wygrałem wiele walk. Wygrałem wiele rzeczy, które chciałem wygrać. Chcę walczyć. Budzę się każdego ranka, aby iść na trening i nadal jestem głodny boksu. Biorę młodszych gości na salę treningową, żeby mnie wykończyli. Widzę w ich oczach strach, jaki czują dochodząc do trzeciej czy czwartej rundy. Wciąż czuję głód i jestem gotowy walczyć. Cały czas chcę przeszkadzać tym chłopakom i bawić się w to. Nie mam szacunku do Puleva, który czekał kilka lat na walkę mistrzowską i mówił, że nie przygotował się przez covid. To bzdury! Ja wiem, że wychodzę dla ludzi, którzy chcą mnie oglądać i nie muszę być lubiany przez wszystkich. Ciężko trenuję i mam pasję do tego co robię.

🇧🇬Kubrat Pulev: Na samym początku chciałbym powiedzieć Dereckowi, że bardzo go szanuję, bo zawsze walczy z ciężkimi przeciwnikami. Zawsze bierze trudne walki nigdy się nie boi. Dlatego mam do niego wielki szacunek. Co mógłbym powiedzieć? Cóż, jestem gotowy. Moja ostatnia walka z Jerry’m Forestem (26-5-2) była stylowo podobna do tego co prezentuje Dereck. To było coś w stylu sesji sparingowej, bo nic mi nie zrobił. Nie można zbyt wiele mi zrobić i łatwo wygrywam. Dereck to ciężki przeciwnik i mamy swoją przeszłość. Kilka lat po moim zwycięstwie nad nim czuję się nawet lepiej, bo nauczyłem się wielu rzeczy na przestrzeni moich walk, i mam większe doświadczenie. Moja walka z Joshuą miała miejsce w Londynie, ale nie byłem w stanie się odpowiednio na nią przygotować. Miałem covid, chociaż o tym nie mówiłem. Nie byłem przygotowany, nie sparowałem. Wiem, że jestem świetnym pięściarzem – technicznie jestem niesamowity, bo posiadam wszystko. Na walkę z Joshuą nie byłem po prostu przygotowany i to był mój błąd. Teraz jestem w pełni przygotowany na walkę z moim kolegą. To będzie na pewno świetna walka, bo to niebezpieczny przeciwnik. Najpierw koncentruję się na tej walce, a później na tej o mistrzostwo świata.

Autor: Michal Adamczyk