Weteran światowych ringów i jeden z niewielu pięściarzy, którzy reprezentują najwyższy poziom, Dereck Chisora (32-11-0) zapowiada, że po sobotniej porażce z Josephem Parkerem (29-2-0), wcale nie ma zamiaru odchodzić na sportową emeryturę.
– Nie spowolnią mnie. Wrócę ponownie. Oni chcą zobaczyć jak przechodzę na emeryturę, ale jeszcze nie teraz, zapomnijcie o tym. Ciężko trenuję każdego dnia i daję z siebie wszystko na sali treningowej, a kiedy wkładam to wszystko, są wyniki które osiągam. – powiedział zaraz po walce Chisora.
37-letni pięściarz z Londynu nie sprecyzował o kogo chodzi mówiąc “oni”, ale swoje słowa niewątpliwie kierował do ludzi, którzy wysyłali go już na sportową emeryturę. Chisora mimo jedenastu porażek na swoim koncie, wciąż daje bardzo widowiskowe walki, a co za tym idzie – większe zainteresowanie wśród fanów. Warto również zaznaczyć, że jego sobotnia przegrana z Parkerem była wątpliwa – według wielu to właśnie Chisora zasłużył na zwycięstwo z Nowozelandczykiem, a nie podlega dyskusjom to, że przez większość walki wykazywał się on większą aktywnością i zdołał przeboksować dwanaście rund w naprawdę dobrym tempie.