Posiadający tymczasowy tytuł federacji WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight) Dillian Whyte (28-2-0) jest żądny rewanżu z mistrzem świata królewskiej dywizji, Anthony’m Joshua (24-1-0) i z pewnością nie chciałby, aby obecny czempion wybrał walkę z Oleksandrem Usykiem (18-0-0), który jest obowiązkowym pretendentem z ramienia federacji WBO. Whyte uważa, iż warunki fizycznie Ukraińca nie są wystarczające, aby mógł on rywalizować z czołówką kategorii ciężkiej.

Przypomnijmy, że Usyk jest byłym mistrzem świata wagi junior ciężkiej (cruiserweight), którą całkowicie zdominował przed przejściem do królewskiej dywizji. W swoim debiucie w najwyższej kategorii wagowej wygrał on przed czasem z Chazzem Witherspoonem (38-4-0) na gali w Chicago, która miała miejsce w październiku 2019 roku. Następnie zaś, Ukrainiec pokonał bez żadnych problemów na punkty Derecka Chisorę (32-11-0) i teraz liczy on na to, że w końcu dostanie on szansę na walkę o pełnoprawne mistrzostwo świata, którą miał zapewnioną przez WBO przechodząc z dywizji junior ciężkiej do królewskiej, najwyższej kategorii ciężkiej.

To martwa walka. Usyk wyglądał niedobrze. Z kim walczył w wadze ciężkiej? Cazz Witherspoon, Dereck Chisora… Wyglądał w tych walkach okropnie. On nie ma siły ciosu. Dobrze, fajnie się rusza, ale to nie jest nic fajnego. W wadze junior ciężkiej jego ruchy były ciekawe, ale w ciężkiej tak nie jest. To jest negatywne. – powiedział Whyte dla SkySports.

Po tym, gdy okazało się, że obecny mistrz świata WBC kategorii ciężkiej, Tyson Fury (30-0-1) będzie musiał stoczyć trzeci pojedynek z Deontay’em Wilderem (42-1-1), Joshua powinien zmierzyć się z Usykiem w ramach obowiązkowej obrony tytułu WBO. Promujący Joshuę, Eddie Hearn oznajmił jednak, że widzi kilka alternatywnych opcji dla swojego pięściarza, który będzie musiał zwakować pas WBO, jeśli nie podejmie walki z Usykiem. Najbliższe dni powinny przynieść więcej konkretów na ten temat, o czym będzie oczywiście informować na łamach BoxingZone.