Podczas styczniowego zgrupowania w Zakopanem, Kamil Łaszczyk (29-0-0) doznał poważniejszej w skutkach kontuzji, niż pierwotnie zakładano. Wstępna diagnoza mówiła o naderwaniu ścięgna Achillesa, ale po szczegółowych badaniach okazało się, że doszło do jego zerwania. 30-letni Łaszczyk jest już po operacji i do treningów planuje on wrócić dopiero w maju, lub czerwcu. 

  • Przede mną na razie rehabilitacja, a tak naprawdę wszystko okaże się na przestrzeni czasu. Myślę, że w maju, lub czerwcu będę mógł wznowić treningi, ale tylko na siłowni. Cóż zrobić, najwidoczniej Bóg tak chciał. – powiedział Łaszczyk. 

30-letni Wrocławianin miał powrócić między liny w marcu na gali Wach Boxing Team, jednakże na swój kolejny start, będzie zmuszony niestety poczekać dłużej. W swojej ostatniej walce, niepokonany Polak wygrał na punkty z Kevinem Escanezem (8-3-1) na gali we Wrocławiu, która miała miejsce w październiku ubiegłego roku. 

źródło: inf.własna