W zakończonej przed chwilą gali w Dubaju (Zjednoczone Emiraty Arabskie) Sunnny Edwards (18-0-0) pokonuje jednogłośną decyzją sędziów Muhamadda Waseem’a (12-2-0) i broni po raz drugi w karierze tytułu mistrza świata federacji IBF kategorii muszej (flyweight). Zaraz po werdykcie kończącym walkę Edwards oświadczył, że jest otwarty na pojedynek unifikacyjny z obecnym mistrzem świata WBC, Julio Cesarem Martinezem (18-2-0), za którego promocję odpowiedzialny jest Eddie Hearn z Marchroom Boxing.
– Eddie Hearn, jesteś najlepszym promotorem na świecie. Proszę Cię, daj mi szansę walki z Martinezem. – powiedział zaraz po zakończonej konfrontacji Edwards.
Wcześniej między linami zobaczyliśmy między innymi byłego mistrza świata kategorii super lekkiej (super lightweight) Regisa Prograisa (27-1-0), który wygrał z z Tyrone’m McKenną (22-3-1) w półfinałowym eliminatorze federacji WBC, dopisując tym samym dwudzieste siódme zwycięstwo na zawodowych ringach. Prograis już od pierwszego gongu dytkował tempo pojedynku, przysłowiowo “bawiąc” się ze swoim przeciwnikiem.
Amerykanin powalił na deski McKennę w drugiej rundzie, a następnie rozciął mu łuk brwiowy, w wyniku czego krwawienie narastało z rundy na rundę. W szóstej odsłonie czas został chwilowo wstrzymany na konsultację z lekarzem, a chwilę później pojedynek został przerwany. Dla Prograisa jest to już dwudzieste trzecie zwycięstwo przed czasem.
Autor: Michal Adamczyk