Stevie Johnston, który o tytuł mistrzowski otarł się niejednokrotnie, nie trwa w pamięci kibiców zawodowego boksu. Johnston (42-6-1, 18 KO) zawiesił rękawice na kołku już ponad dekadę temu ale do dzisiaj jednak nie cieszy się popularnością wśród fanów jak inni zawodnicy z podobnym rekordem. Johnston był bokserem wagi lekkiej i walczył na zawodowych ringach przy zaledwie 162 cm wzrostu. Były mistrz świata wagi lekkiej federacji WBC imponował szybkością, umiejętnościami czysto bokserskimi i ringową inteligencją. Utalentowanego Afroamerykanina o ringowym pseudonimie „Lil’ But Bad” z przyjemnością się oglądało w przeciwieństwie do wielu innych w niższych kategoriach wagowych.


Wśród triumfów znakomitego Johnstona jest wygrana ze słynnym Sharmbą Mitchellem oraz słusznie wywalczone zwycięstwo na punkty nad Angelem Manfredym. Gdy zaczyna się dyskusja o najznakomitszych pięściarzach wagi lekkiej minionego ćwierćwiecza, o Johnstonie ani słowa. To powoduje nic innego jak tylko deprecjację wizerunku wspaniałego czempiona z lat 90. Pozostaje on wciąż całkowicie anonimowy na sportowej emeryturze. Postanowiłem, że muszę przyczynić się do tego aby zaczynać to zmieniać.


A więc drodzy sympatycy boksu – zapamiętajcie nazwisko Johnston!