W sobotni wieczór na gali w Atlancie (Georgia, Stany Zjednoczone), Gervonta Davis (25-0-0) dołożył do swojego dorobku trzeci pas w trzeciej kategorii wagowej. Po tym jak popularny “Tank” w październiku ubiegłego roku bardzo ciężko znokautował Leo Santa Cruza (37-2-0) i zdobył mistrzostwo świata WBA, kategorii super piórkowej (super featherweight), następnie zdecydował się pójść bezpośrednio dwie kategorie wagowe wyżej do dywizji super lekkiej (super lightweight), aby stoczyć pojedynek z dużo większym od siebie, niepokonanym dotychczas posiadaczem pasa WBA “Regular”, Mario Barriosem (26-1-0). Podopieczny Floyda Mayweather spełnił pokładane w nim nadzieje i znokautował swojego rywala. 

Byłem zdenerwowany przez całą noc,  gdyż nie wiedziałem czy zdołam go złapać i zranić. Albo jeśli on złapie mnie i zrani? Wiecie, miał na rękach rękawice ośmiouncjowe, a ja poszedłem dwie kategorie wagowe wyżej. Nawet Floyd mówił mi, abym na niego naciskał, a ja mówiłem, że nie wiem, bo nie chce dać się złapać, dlatego odpuszczałem. Potem jak to było wydaje mi się w ósmej czy dziewiątej rundzie, Floyd do mnie przyszedł i powiedział: “prowadzisz na kartach. Pójdź na całość i pokaż świetnego siebie” – powiedział po walce Davis. 

Ciężko powiedzieć w tym momencie z kim następnie zmierzy się Davis. Tego samego wieczory, Vasiliy Lomachenko (15-2-0) znokautował na gali w Las Vegas Masayoshiego Nakatani’ego (19-2-0), a promujący Ukraińca Bob Arum z grupy Top Rank powiedział, że Davis razem z Devinem Haney’em (26-0-0) jest kolejnym potencjalnym rywalem dla Lomachenko.