Gervonta Davis (25-0-0) pokonał w swojej ostatniej walce przez nokaut Mario Barriosa (26-1-0) na gali w Atlancie (Georgia, Stany Zjednoczone) i sięgnął po pas WBA “Regular” dywizji super lekkiej (super lightweight). Dla pięściarza z Marylad była to walka dwie dywizje wyżej, niż jego wcześniejszy pojedynek z Leo Santa Cruzem (37-2-1), również zakończony przez nokaut w kategorii super piórkowej (super featherweight). Pod wrażeniem dyspozycji 26-latka jest były znakomity pięściarz, a obecnie promotor, Oscar De La Hoya.
– Uwielbiam Gervontę Davisa. Jest wspaniałym pięściarzem i facetem, który uwielbia bić się z każdym. Ma coś wyjątkowego, coś co podziwiam. Uważam, że ma możliwości ku temu, aby zjednoczyć wszystkie tytuły w dywizji lekkiej i super lekkiej. Może przegrać z jakimś mistrzem w wadze super lekkiej, to byłoby 50 na 50, ale uważam, że w lekkiej może pokonać każdego. – mówi dla Fighthype popularny “Golden Boy”.
Od dłuższego czasu mówi się walce pomiędzy Davisem, a Ryanem Garcia (21-0-0), który swoje usługi świadczy właśnie dla Oscara De La Hoya. Popularny “King Ryan” wycofał się kilka tygodni temu z pojedynku z Javierem Fortuną (36-2-1) informując opinię publiczną, że zmaga się z problemami psychicznymi. Jeśli jednak Garcia dojdzie do siebie, De La Hoya chciałby, aby skonfrontował się on z Davisem.
– Musimy pozwolić Ryanowi dojść do siebie po tym co się mu stało. Trzeba to uszanować. Myślę, że w pierwszym kwartale przyszłego roku ta walka może się wydarzyć. Spotkamy się z Ryanem jeszcze w tym tygodniu i zobaczymy co nam powie. – powiedział De La Hoya.