Kilka godzin temu na gali w Arlington (Teksas, Stany Zjednoczone), Saul “Canelo” Alvarez (56-1-2) wygrał przed czasem z Billy’m Joe Saundersem (30-1-0) i odebrał mu tytuł mistrza świata WBO, zachowując wcześniej już zdobyte pasy WBC oraz WBA. W ósmej rundzie Canelo potężnie zranił Saundersa, trafiając go w oko, przez co Anglik nie wyszedł już do dziewiątej odsłony pojedynku.
Były już mistrz świata poinformował swój narożnik o tym, że nic nie widzi, w efekcie czego jego zespół przerwał walkę. Chwilę później Saunders pojechał do szpitala na szczegółowe badania, które wykazały, że 31-latek ma pęknięty oczodół. Na temat występu Anglika pozytywnie wypowiedział się jego promotor, Eddie Hearn.
– Uważam, że Billy boksował świetnie. Canelo jest tak silny, ale się nie spieszył. Billy jest sprytny, ale Canelo rozbił mu oczodół. Alvarez był szczególnie mocny w końcowej fazie walki. To był świetny występ w wykonaniu Billy’ego Joe Saundersa. Przyszedł tutaj, aby wygrać. Nie widział na to oko. Rozmawiałem z jego trenerem Markiek Tibbsem. Saunders nie widział na to oko, więc nie pozwolił mu wyjść. – powiedział po walce Eddie Hearn.