Mimo, że record Derecka Chisory (32-12-0) nie wygląda zbyt imponująco, wiele wskazuje na to, że otrzyma on jeszcze szansę walki z liczącymi się w dywizji ciężkiej (heavyweight) pięściarzami. Popularny “Del Boy” w swojej ostatniej walce, 18 grudnia, zdecydowanie przegrał na punkty z byłym mistrzem świata, Josephem Parkerem (30-2-0), lądując na deskach trzy razy, na przestrzeni dwunastu rund.
Kibice doceniają jednak wielkie serce Chisory, bo co jak co – tego nie można mu odmówić. Promujący Anglika, Eddie Hearn, twierdzi, że najlepszym rywalem dla byłego mistrza świata WBC, królewskiej dywizji, Deontay’a Wildera (42-2-1), byłby obecnie nie kto inny jak…właśnie Dereck Chisora.
– Wszystkie przegrane Chisory, miały miejsce na poziomie elitarnym, a Wilder na takim poziom się znajduje. Chisora może pokonać Wildera, jeśli trafi go mocnym strzałem. Powiem tak: jeśli ta waka wyjdzie poza cztery rundy, Chisora ją wygra, ale musi najpierw wyjść poza cztery rundy, co będzie bardzo niebezpieczne przy kimś, kto bije tak mocno jak Wilder. Deontay – chcemy Cię zobaczyć w ringu, i mam dla ciebie idealnego gościa. – powiedział Hearn dla DAZN Boxing Show.