Hughie Fury (25-3-0), kuzyn obecnego mistrza świata WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight), Tysona Fury’ego (30-0-1) jest bardzo zmobilizowany, aby sięgać po największe sukcesy w królewskiej dywizji. Już szesnastego października na gali w Newcastle (Anglia), 26-latek stoczy swój dwudziesty dziewiąty pojedynek w zawodowej karierze, a jego rywalem będzie doświadczony Christian Hammer (26-7-0).
– Wierzę, że zostanę mistrzem świata. Być na szczycie to moje przeznaczenie. Jedyne co mam w głowie to zostać mistrzem świata. Ktokolwiek ma pas, chcę tych pasów. Przejdę przez te walki, zajmę obowiązkową pozycję, a ktokolwiek będzie miał pas, zabiorę mu go. – mówi dla SkySports Fury, dodając, że w swojej najbliższej walce znokautuje Christiana Hammera.
Fury nie jest obecnie klasyfikowany w czołowej piętnastce w żadnej mistrzowskiej federacji, więc jeśli chce on walczyć o tytuł, będzie musiał stoczyć jeszcze kilka pojedynków. Przypomnijmy, że Hughie Fury w przeszłości, a konkretnie w 2017 roku walczył już o tytuł mistrza świata z ramienia federacji WBO, z ówczesnym mistrzem Josephem Parkerem (29-2-0) przegrywając na punkty. Dla 22-letniego wówczas Fury’ego była to pierwsza porażka na zawodowych ringach, a od tego czasu stoczył on siedem pojedynków, z czego przegrał dwa – choć nie z byle kim, bo z Kubratem Pulevem (28-2-0) i Alexandrem Povetkinem (36-3-1). Anglik uważa, że dzisiaj jest on zupełnie innym zawodnikiem, a kroki naprzód jakie poczynił, będą zauważalne w kolejnych walkach.
– Wcześniej to był chłopiec przeciwko mężczyznom. Teraz będzie to inna historia. Zdobyć odpowiednie walki i nie obchodzi mnie kto to jest – celem jest zdobycie tych pasów. – powiedział Fury.