W zakończonej przed momentem walce wieczoru na gali w Tijuanie (Baja California, Meksyk), ulubieniec miejscowych kibiców, Jaime Munguia (39-0-0) niczym czołg przejechał po D’Mitriusie Ballardzie (21-1-1), nokautując go już w trzeciej rundzie zakontraktowanego na dwanaście rund pojedynki kategorii średniej (middleweight). Meksykański pięściarz obronił tym samym po raz trzeci tytuł WBO Intercontinental, zapisując na swoim koncie już trzydzieste dziewiąte zwycięstwo na zawodowstwie, w tym trzydzieste pierwsze przed czasem.

Dla 25-letniego Meksykanina, byłego mistrza świata dywizji super półśredniej (39-0-0) była to piąta walka w kategorii do 160 funtów. Po walce Munguia oświadczył, że chce mierzyć się z najlepszymi zawodnikami w kategorii średniej o mistrzowskie tytuły. Prowadzony przez grupę promotorską Golden Boy pięściarz przymierzany jest jako jeden z potencjalnych rywali dla Gennadiy’a Golovkina (40-1-1), jednakże w tym momencie jest zdecydowanie za wcześnie, aby móc brać taką ewentualność pod uwagę – możłiwe, że Kazach w tym roku stoczy kończący trylogię pojedynek z Saulem “Canelo” Alvarezem (57-1-2), który ponoć zaakceptował warunki finansowe Matchroom Boxing (grupie, która podobnie jak Golden Boy swoje imprezy transmituje na DAZN).