Choć do podpisania kontraktu póki co nie doszło, wiele wskazuje na to, że Maciej Sulęcki (29-2-0) zmierzy się w swojej kolejnej walce z Jaime Munguią (36-0-0). Wstępna data to 24 kwietnia na gali w El Paso (Teksas, Stany Zjednoczone), choć dokładna lokalizacja nie została jeszcze ustalona.
Niepokonany Munguia, po tym jak pięć razy obronił tytuł mistrza świata WBO, kategorii super półśredniej (super welterweight), zdecydował się w ubiegłym roku spróbować swoich sił dywizję wyżej, w kategorii średniej (middleweight). W debiucie pokonał on przed czasem doświadczonego Gary’ego O’Sullivana (30-4-0), a następnie szybko uporał się z Tureano Johnsonem (21-3-1). Munguia zajmuje pierwsze miejsce zarówno w rankingu WBO, jak i WBC.
Sulęcki swoją ostanią walkę stoczył końcem sierpnia ubiegłego roku, wygrywając zdecydowanie na punkty z Sashą Yengoyanem (44-8-1) na gali w Suwałkach. Polak wcześniej walczył o mistrzostwo świata federacji WBO z Demetriusem Andrade (29-0-0), a miało to miejsce na gali w rodzinnej miejscowości Amerykanina, w Providence, końcem czerwca 2019 roku. Sulęcki zajmuje czwarte miejsce w rankingu WBC, a nieoficjalnie mówi się, że jego walka z Munguią może mieć status eliminatora do mistrzowskiego tytułu.
Informację na temat potencjalnej walki przekazał Chris Mannix.