Już w najbliższą sobotę (17 lipca) na gali w San Antonio (Teksas, Stany Zjednoczone), Jermell Charlo (34-1-0) będzie miał okazję dokonać historycznego wyczynu i zdobyć wszystkie cztery pasy kategorii super półśredniej (super welterweight), jeśli pokona Briana Castano (17-0-1). To samo oczywiście tyczy się tego drugiego, choć to niewątpliwie Charlo jest faworytem tego pojedynku, mając trzy mistrzowskie pasy dywizji do 154 funtów, przy jednym należącym do Argentyńczyka.

Pięściarza z Houston oczywiście faworytem nie czyni obecna liczba pasów, choć oddaje ona również rzeczywisty obraz tego, z jakimi przeciwnikami walczył dotychczas Charlo, a z jakimi Castano. Do tej pory jeszcze żaden pięściarz w historii nie zdobył wszystkich czterech czempionatów w kategorii super półśredniej, a już w najbliższą sobotę jeden z nich (zakładając, że nie będzie remisu) przejdzie do historii.

To historia dla i mnie i mojej rodziny. Dla mojego brata, dla mnie i wszystkich, których reprezentuję oraz tych którzy reprezentują mnie. Moje miasto Houston, ludzie którzy wspierali mnie przez te wszystkie lata i to jest coś takiego, jakby nadszedł ten właściwy czas, aby tam wejść i z kimś powalczyć, więc jestem tutaj. Nadszedł czas, aby zadomowić się w tej chwili. Nikt nigdy wcześniej tego nie zrobić, ale od tego czasu jak walczyli nie było jeszcze czterech pasów. I tak to nie pasy są w mojej głowie, nie myślę o nich. Tak samo jak o pieniądzach. To co mam w głowie to walka i chwała stojąca za tą walką i to co robię, gdy wychodzę do ringu. Wiem, że pasy tam będą, a to są troefa. – mówił na wirtualnej konferencji prasowej, Charlo.

Charlo swój pierwszy tytuł mistrza świata wywalczył w 2016 roku, mając 26 lat na karku i był to pas federacji WBC. Następnie stracił go dwa lata później po trzech obronach, przegrywając na punkty z Tony’m Harrisonem (28-3-1), któremu szybko się zrewanżował rok później. W swojej ostatniej walce brat bliźniak Jermalla Charlo (32-0-0) znokautował Jeisona Rosario (20-2-1) w walce unifikacyjnej o trzy tytuły, odbierając Dominikańczykowi pasy WBA oraz IBF. Teraz pięściarz z Teksasu stanie naprzeciwko niepokonanego Briana Castano (17-0-1) chcąc zapisać się w historii boksu, jako pierwszy pięściarz z czterema pasami, o czym jak mówiliśmy marzy również Castano. To pokazuje tylko jak wielkie emocje czekają nas w nadchodzącą sobotę (w w Polsce w nocy z soboty na niedzielę).