Kilka miesięcy temu, mistrz świata federacji WBC kategorii ciężkiej (heavyweight), Tyson Fury (30-0-1) poinformował w mediach społecznościowych, że porozumiał się z Anthony’m Joshua (23-1-0) w sprawie ich dwóch pojedynków na 2021 rok. Przypomnijmy, że Joshua znajduje się w posiadaniu trzech pozostałych mistrzowskich tytułów WBA, WBO, IBF a także pasa IBO. Walka pomiędzy dwoma pięściarzami jest bez dwóch zdań jedną z najbardziej wyczekiwanych przez kibiców pojedynków w światowym boksie. W wyniku ostatnich zawirowań, Fury nie ma na ten moment terminu na swoją kolejną walkę, zaś Joshua będzie bronił tytułów mistrza świata już dwunastego grudnia na gali w Londynie, krzyżując rękawice z Kubratem Pulevem (28-1-0). Mistrz olimpijski z Londynu (2012) twierdzi, że na ten moment bliżej mu do walki z obowiązkowym pretendentem z ramienia federacji WBO, Oleksandrem Usykiem (18-0-0), niż do pojedynku z Fury’m.

  • Nie wiem, czy Fury będzie walczył z Wilderem, czy też nie będzie walczył z WIlderem. Czy będzie walczył z Kabayelem, czy też nie. Ogłosił, że będzie walczył ze mną, ale kontrakt nie został podpisany, więc nie walczymy. Nie wiem co będzie w 2021 roku, ale gdybym miał postawić wszystkie swoje pieniądze, powiedziałbym, że Usyk, bo jest w Matchroom Boxing (grupa promotorska, która zajmuje się interesami zarówno Joshuy, jak i Usyka, przyp. BoxingZone) i to byłaby bezpośrednia walka, a jego record pokazuje, że jeśli mówi, że chce z kimś walczyć, to tak robi. – powiedział Joshua.

Usyk, jak twierdzi, zastrzegł sobie w bezpośredniej umowie z zespołem Joshuy, że jeśli ten w swojej następnej walce nie zmierzy się właśnie z nim, zobowiązany będzie wówczas do zwakowania mistrzowskiego pasa WBO, w efekcie czego Usyk miałby powalczyć o tytuł z którymś z czołowej “piętnastki” rankingu tejże federacji. Na walkę o tytuł mistrza świata, zęby ostrzy sobie na pewno Joe Joyce (12-0-0), który w minioną sobotę pokonał przed czasem Daniela Dubois (15-0-0), wyzywając następnie Usyka na pojedynek. Taki scenariusz byłby teoretycznie bardzo prawdopodobny, gdyż Joyce w tym momencie znajduje się na jedenastym miejscu w rankingu WBO, a po wygranej z Dubois na pewno awansuje, i jego kandydatura do walki z Ukraińcem byłaby jak najbardziej uzasadniona. Jeśli Joshua zdecyduje się jednak na obowiązkową obronę tytułu, Joyce będzie zmuszony jeszcze poczekać na swoją szansę.

źródło: ESPN