Już kilkadziesiąt godzin dzieli nas od walki pomiędzy Krzysztofem Głowackim (31-2-0), a Lawrence’m Okolie (15-0-0), którzy zmierzą się ze sobą w najbliższą sobotę (20 marca) na gali w Londynie, o wakujący tytuł mistrza świata federacji WBO, kategorii junior ciężkiej (cruiserweight). Głowacki jest niesamowicie zmobilizowany przed sobotnią potyczką, co jest bardzo dobrym prognostykiem dla polskich fanów.
– Jestem ogromnie zmotywowany przed tą walką. Przed sobą będę miał świetnego przeciwnika z wielkimi ambicjami. Słyszałem, że Okolie ma plany zunifikowania tytułów, ale najpierw musi pokonać mnie, a to się nie uda. Odzyskam swój pas i przywiozę do z powrotem do Polski. Zostanę mistrzem świata WBO po raz trzeci w karierze, nie ma innego wyjścia. – mówi Głowacki.
Polak miał zmierzyć się z Okolie’m w grudniu ubiegłego roku, jednakże tydzień przed walką, pozytywnie przeszedł on test na covid-19, w związku z czym ich walka musiała zostać przełożona. 34-letni pięściarz z Wałcza twierdzi, że czuje się teraz bardzo dobrze i jest w świetnej formie przed zbliżającą się walką, i choć zdaje sobie sprawę z klasy przeciwnika, jest przekonuje, że pokona Brytyjczyka.
– Okolie jest niepokonany, duży i silny. Ma długie ramiona i duży zasięg, ale zauważyłem u niego kilka słabości, które zobaczycie tej nocy. Jestem gotowy do tej walki i jestem gotowy go pokonać. W sobotę zobaczycie, jak go zleję. Miałem wielu sparingpartnerów, którzy byli wysocy i niewygodni. – dodał.
Gala odbędzie się w Londynie, bez udziału kibiców, a obejrzeć będzie ją można za pośrednictwem platformy streamingowej DAZN. Głowacki nie ukrywa, że będzie brakowało mu obecności polskich fanów, ale wie ilu rodaków wspierać go będzie przed telewizorami.
– Wsparcie, które otrzymuję od Polaków, zawsze będzie dla mnie motywacją. Szkoda, że nie będą mogli wesprzeć mnie osobiście, ponieważ wielu ludzi dopingowałoby mnie w Londynie, ale zamiast tego, będą kibicować przed telewizorami. Przywiozę ten pas do domu, dla nich. – powiedział na konferencji prasowej, popularny “Główka”.