Podczas gali w Londynie 12 grudnia, w której głównym wydarzeniem była walka pomiędzy Anthony’m Joshua (24-1-0), s Kubratem Pulevem (28-2-0), Sergey Kuzmin (15-2-9) przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Martinem Bakole (16-1-0) w dziesięciorundowym pojedynku rankingowym w wadze ciężkiej (heavyweight). Walka była bardzo wyrównana, a promotor Kuzmina, Andrey Ryabinsky twierdzi, że zwycięstwo można było zapisać również po stronie jego zawodnika. 

  • Walka była bardzo dobra i nie uważam, żeby Sergey przegrał ją zdecydowanie. Myślę, że równie dobrze można by było zapisać zwycięstwo na korzyść Kuzmina, ale sędziowie zdecydowali tak jak zdecydowali. Teraz nie powinniśmy się denerwować, tylko iść do przodu. Tak, poszliśmy w dół w rankingach. – powiedział Ryabinsky z Vasiliy’em Konovem. 

Kuzmin i Bakole niemalże na zmianę wygrywali swoje rundy, a sędziowie punktowali kolejno 98-92, 97-93 oraz 96-94 na korzyść reprezentanta Demokratycznej Republiki Konga. Ryabinsky twierdzi, że jego podopieczny został takich werdyktem skrzywdzony. Jak do tej sytuacji odnosi się sam Kuzmin? 

  • W tej walce można było przyznać przynajmniej remis, ale w żadnym wypadku Bakole nie powinien wygrać. To zwycięstwo jest bardzo wątpliwe. Nawet po walce jego trener wszedł do szatni i był zaskoczony werdyktem sędziów. Jego trener powiedział również ‘nic nie możesz zrobić, ale wiemy, że przegraliśmy tę walkę’. Później Martin, gdy wszedł do szatni sam zdziwił się, że jestem taki mocny. Patrząc na to co się stało, kibice chcieliby zobaczyć rewanż. Myślę, że można byłoby to zrobić na neutralnym terenie, w Niemczech lub w Stanach Zjednoczonych. – powiedział Kuzmin.