Były mistrz świata czterecj kategorii wagowych, Leo Santa Cruz (37-2-1) powróci do ringu 5 lutego na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) po ubiegłorocznej porażce (31 października) z rąk Gervonty Davisa (26-0-0). Meksykanin przegrał wówczas przez ciężki nokaut w szóstej rundzie, lecz jak twierdzi – jest w pełni zmobilizowany, aby powrócić na właściwe tory.
– Byłem mocno przygnębiony, ale fani dali mi motywację. Mówili, że świetnie walczyłem i trzymałem głowę w górze. Następnie wróciłem do treningów i jedyne czego chciałem to powrócić na ring, ale mój zespół powiedział, że muszę się zregenerować i odpocząć. Jestem bardzo podekscytowany, że mogę powrócić między liny 5 lutego. – przekazał w niedawnej wirtualnej konferencji prasowej, Leo Santa Cruz.
33-letni pięściarz z Huetamo dodał również, że na stałe zamierza startować w kategorii piórkowej (featherweight), w której czuje się bardzo dobrze. Jego najbliższym rywalem będzie Keenan Carbajal (23-2-1), który nie przegrał od 2015 roku w osiemnastu stoczonych pojedynkach. Główną atrakcją wieczoru będzie pojedynek pomiędzy powracającym po ponad 2.5 letniej przerwie Keithem Thurmanem (29-1-0), a Mario Barriosem (26-1-0).