Już w najbliższą sobotę (w Polsce w nocy z soboty na niedzielę) dojdzie do walki pomiędzy Demetriusem Andrade’m (29-0-0), a Liamem Williamsem (23-2-1). Obaj pięściarze zmierzą o tytuł mistrza świata federacji WBO, kategorii średniej (middleweight), w którego posiadaniu nieprzerwalnie od 2018 roku jest Andrade.
– Nie sądzę, aby był tak intensywny jak ja. Zostawiam serce i uderzam mocniej niż on. Mój silnik jest lepszy, niż jego. Mam zamiar wnieść to wszystko do ringu i nie sądzę, aby miał na to odpowiedź. Wychodzę do ringu i wygrywam, czy to na dystansie, czy przed czasem – nie ma to dla mnie znaczenia. Zabiorę ten pas do Wielkiej Brytanii. Nie mam co do tego wątpliwości. Jestem bardzo pewny siebie i nie sądze, żeby Andrade mógł mnie w jakikolwiek sposób pokonać. Uważam, że mogę go znokautować – mówi na dwa dni przed walką, Williams.
Andrade niejednokrotnie udowadniał już, że sposób w jaki on boksuje, jest bardzo niewygodny dla przeciwników, a przekonał się o tym chociażby Maciej Sulęcki (29-2-0) czy ponad rok temu Luke Keeler (17-3-1), który nie wytrzymał z Andrade’m nawet całego dystansu, przegrywając przez techniczny nokaut w dziewiątej rundzie. Williams jest jednak dużo wyższej klasy, aniżeli Keeler i na pewno zmusi Amerykanina do intensywnej pracy. Poza aspektami sportowymi, Brytyjczyk wypowiedział się na temat zachowania Andrade’a.
– To jest klaun. Sprawia wrażenie, jakby jakaś śrubka mu się poluzowała. Jego maniery, sposób w jaki zachowuje się w wywiadach jest dziwny, nie mogę jednak wskazać konkretnie. To dziwak. – powiedział Liam Williams dla MTK Global.