Dwudziestego dziewiątego maja, Jorge Linares (47-5-0) powróci między liny po ponad piętnastomiesięcznej przerwie w walce o tytuł mistrza świata federacji WBC, kategorii lekkiej (lightweight). Doświadczony pięściarz z Wenezueli zmierzy się z niepokonanym na zawodowych ringach, Devinem Haney’em (25-0-0).
– To jest mój moment, aby pokazać światu, że mam jeszcze coś do zrobienia w kategorii lekkiej. Devin Haney jest szybki i utalentowany, ale gdy byłem w jego wieku, byłem już mistrzem świata WBC, kategorii piórkowej, pokonując prawdziwego mistrza świata, Oscara Lariosa. Możecie sobie teraz wyobrazić ile doświadczenia mam teraz. Czuję się lepszy i silniejszy niż kiedykolwiek. – powiedział Linares.
35-latek w przeszłości sięgał po mistrzowskie tytuły w trzech kategoriach wagowych, i choć wydawać by się mogło, że najlepsze lata ma on już za sobą, będzie najtrudniejszym przeciwnikiem, z jakim dotychczas mierzył się Haney. Do pojedynku obu pięściarzy dojdzie na gali w Las Vegas, a dla Amerykanina, walka z Linaresem będzie drugą bezpośrednią obroną mistrzowskiego pasa WBC.
źródło wypowiedzi: Matchroom Boxing