Temat walki pomiędzy Teofimo Lopezem (16-0-0), a George’m Kambososem (19-0-0) ciągnie się niczym latynoska opera mydlana – końca nie widać. Początkowo obaj pięściarze mieli spotkać się ze sobą w maju bieżącego roku, następnie termin zmieniono na 5 czerwca, aby po raz kolejny przenieść całe wydarzenie na 19 czerwca. Do walki jak wiemy nie doszło, bowiem u Lopeza na parę dni przed galą zdiagnozowano covid-19, w związku z czym kolejnym terminem miał być 14 sierpień w tej samej lokalizacji (Miami, Floryda, Stany Zjednoczone), choć i ta data nie jest już aktualna.
O ile do tego pojedynku w ogóle dojdzie, może być to dopiero październik. Oznacza to, że Lopez będzie pauzował około roku, zakładając, że faktycznie wróci do tego czasu między liny. Podobna przerwa spotka również Kambososa, który ostatnim razem zameldował się w ringu w ostatni dzień listopada ubiegłego roku, stając się po walce z Lee Selby’m (28-3-0) obowiązkowym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi lekkiej (lightweight) z ramienia federacji IBF. Zajmujący się interesami Kambososa, Lou DiBella chciałby, aby Lopez przyjechał do Australii na ten pojedynek, co Amerykaninowi bardzo się nie podoba.
– Triller wskazał, aby walka odbyła się w Australii, ale jest zbyt duży opór zr strony Lopeza. To absurdalny problem. No przyjedź tutaj, zarobisz trzy, cztery miliony dolarów. Są brane pod uwagę postępowania sądowe, choć na razie są to jedynie przesłuchania i odwołania przed IBF. – mówi DiBella.
Przypomnijmy, że grupa promotorska Triller wyłożyła 6 milionów dolarów na organizację tego wydarzenia wygrywając bezpośredni przetarg m.in z Top Rank i Matchroom Boxing. O nowej grupie ciężko cokolwiek powiedzieć: wielu twierdzi, że porwali się oni z przysłowiową motyką na słonće i teraz ciężko będzie im zapłacić obiecane pieniądze. Innego zdania jest jednak DiBella, który twierdzi, że Triller odpowiednio zadbał o każdy aspekt przed planowaną na 19 czerwca galą.
– Moim zdaniem Triller wygrał ten przetarg. Cokolwiek chcecie powiedzieć, organizowali to wydarzenie na 19 czerwca. Wiem, ponieważ mój personel był już wtedy na Florydzie. Byli tam wszyscy pracownicy i zawodnicy. Musieli stracić Bóg wie ile pieniędzy, miliony dolarów – na pewno coś pomiędzy 5-10 milionów. To pieniądze, których nie można było ubezpieczyć na wypadek pandemii oraz nie mogłeś ubezpieczyć zawodnika, który dostał covid. – powiedział DiBella.
Teofimo Lopez również wziął sprawy w swoje ręce, zatrudniając prawnika, który pomoże mu w rozwiązaniu zaistniałego problemu. Pięściarz wraz ze swoim pełnomocnikiem chcą “zmusić” IBF, aby do walki doszło maksymalnie do końca września, w przeciwnym razie będą chcieli, aby Triller stracił prawa do organizacji tego pojedynku ze względu na brak odpowiednich kompetencji. Jeszcze kilka miesięcy temu Lopez był zachwycony swoim nowym pracodawcą, z którym najwyraźniej nie chce już nawet rozpoczynać współpracy. Menadżer zawodnika, David McWater poinformował również, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż Lopez zwakuje tytuł IBF, wobec czego temat jego walki z Kambososem poszedłby w zapomnienie.
źródło wypowiedzi: boxingscene