Już w najbliższą sobotę (2 stycznia) na gali w Teksasie (Stany Zjednoczone), mistrz olimpijski z z Londynu (2012), Luke Campbell (20-3-0) zmierzy się w walce o tymczasowy tytuł federacji WBC, kategorii lekkiej (lightweight) z jednym z najlepiej zapowiadających się pięściarzy na świecie, Ryan Garcia (20-0-0). Dla niezwykle doświadczonego pięściarza, najbliższy pojedynek z 22-letnim Garcią będzie niewątpliwie ostatnim dzwonkiem dla Brytyjczyka, aby o sobie przypomnieć i dać dobrą walkę, aby w przyszłości stoczyć jeszcze walkę o mistrzostwo świata. Campbell przyleciał do Stanów Zjednoczonych jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia.
- Jestem zawodowym pięściarzem i to wielka walka, także muszę się przygotować do niej tak jak na każdą inną, nie patrząc czy to Boże Narodzenie, czy też nie. To wielkie poświęcenie, aby być z dala od moich dzieci, żony i całej rodziny. To jest najtrudniejsze w tym co robię, ale nie będę tego przecież robił wiecznie. Kiedy walka została przeniesiona na drugiego stycznia, wiedziałem jakie mam zadanie i właśnie nadszedł czas, aby zająć się tymi sprawami, a kiedy wrócę do domu, będziemy razem świętować. – mówi Campbell.
33-letni Brytyjczyk swój ostatni pojedynek stoczył w ostatnim dniu sierpnia ubiegłego roku, kiedy przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Vasiliy’em Lomachenko (14-2-0) w walce o tytuł mistrza świata. Doświadczony pięściarz zapewnia, że jest bardzo dobrze przygotowany na swoją najbliższą walkę z młodym i niepokonanym Ryanem Garcia, do której pierwotnie miało dojść piątego grudnia. Campbell pozytywnie jednak przeszedł test na covid-19, w związku z czym walkę przeniesiono na niecały miesiąc później.
- To był frustrujący rok, jeśli chodzi o wszystko. Miałem zaplanowane dwie walki, które zostały odwołane, co było frustrujące. To oznacza, że musiałem przejść przez dwa obozy treningowe, a teraz jeszcze doszedł ten, więc jestem w świetnej formie. Fakt, że nie walczyłem od 2019 roku, nie jest tutaj żadnym problemem. Będę gotowy na niego i zacznę nowy rok w dobrym stylu. – powiedział brytyjski pięściarz.
Wejście w nowy rok z pewnością będzie bardzo emocjonujące dla kibiców boksu. Oprócz tymczasowego tytułu WBC wagi lekkiej, walka ma również status eliminatora. Zwycięzca pojedynku Garcia vs Campbell ma zmierzyć się o tytuł pełnoprawnego mistrza świata WBC kategorii lekkiej, z jej obecnym mistrzem Devinem Haney’em (25-0-0).
źródło: Hull Live