Don King, promujący mistrza świata federacji WBC, kategorii junior ciężkiej (cruiserweight), Ilungę Makabu (28-2-0) poinformował, że jego podopieczny zmierzy się w swojej najbliższej walce z Thbiso Mchunu (23-5-0) w obowiązkowej obronie mistrzowskiego pasa. W ostatnim czasie wiele mówiło się na temat walki Makabu z Saulem “Canelo” Alvarezem (57-1-2) i pomysł wcale nie poszedł w zapomnienie, jednakże nic nie wskazuje na to, że mistrz świata z Demokratycznej Republiki Konga zmierzy się z Meksykaninem w swojej kolejnej walce.

Jak twierdzi Don King, zwycięzca pojedynku Makabu vs Mchunu dostanie szansę walki z Alvarezem, jednakże najpierw dwaj zawodnicy z Afryki, muszą zmierzyć się między sobą. 90-letni promotor chciałby, aby do walki doszło w jego rodzinnym stanie Ohio, dokładnie w miejscowości Warren, kilkadziesiąt mil na wschód od Cleveland. Będzie to rewanż pomiędzy dwoma zawodnikami, którzy spotkali się ze sobą w 2015. Górą był wówczas Makabu, który po bardzo wyrównanej na punkty walce, ostatecznie znokautował Mchunu w jedenastej rundzie. Podczas piątkowej gali w Jalisco, w Meksyku, trener oraz menadżer Alvareza, Eddy Reynoso, odniósł się do zaistniałej sytuacji w krótkiej rozmowie z dziennikarzem DAZN, Beto Duranem.

Zobaczymy jak to będzie, bo teraz Makabu ma swoją obowiązkową obronę w styczniu, tak więc zobaczymy. Lista wygląda dobrze, a są na niej Jermall Charlo, David Benavidez, Dmitry Bivol, czy Beterbiev. Jest wiele walk, które możemy zrobić w kategorii super średniej czy półciężkiej. Dobrą rzeczą jest fakt, że mamy dobre relacje ze wszystkimi promotorami, więc łatwo będzie nam zrobić duże walki. – powiedział Reynoso.