W minioną niedzielę podczas gali Boxxer w Bournemouth (Anglia), Mateusz Masternak (47-6-0) przegrał z Chrisem Billamem-Smithem (19-1-0) w walce o tytuł mistrza świata organizacji WBO, kategorii junior ciężkiej (cruiserweight). Polak nie wyszedł już do ósmej rundy z powodu odniesionej w trakcie walki kontuzji, choć do tego momentu prowadził na kartach sędziowskich u dwóch sędziów.
Badania angielskich lekarzy, którzy zaraz po walce wzięli Masternaka “pod lupę” wykazały, że Polak ma zerwane mięśnie międzyżebrowe. Po przylocie do Polski, 36-latek postanowił jeszcze raz sprawdzić co mu dokładnie dolega, a wyniki jasno pokazały, że Masternak schodził z ringu z połamanymi żebrami. Kontuzja jest zatem poważna.
– Wykonałem szereg badań i okazało się, że kontuzja jest poważniejsza, niż zakładano. Wcześniej dwóch angielskich lekarzy wykluczyło złamanie i stwierdzili, że mam uszkodzone mięśnie międzyżebrowe, ale to nic poważnego. Ich diagnoza okazał się jednak błędna. W polskiej klinice dowiedziałem się, że mam pozrywane mięśnie międzyżebrowe, co nastąpiło podczas skręcenia tułowia. Mam także złamane dwa żebra (ósme i dziesiąte) z przemieszczeniem. Dalsze badania pokażą, czy potrzebna będzie operacja. Mam nadzieję, że to odpowiednio wybrzmiało, bo w mediach pojawiło się wiele spekulacji – powiedział Masternak w rozmowie z Fakt.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org