Były mistrz świata WBO, kategorii ciężkiej (heavyweight), Jospeh Parker (29-2-0) wygrał swoją ostatnią walkę z Dereckiem Chisorą (32-11-0) początkiem maja, na gali w Manchesterze, choć wedle wielu opinii kibiców i ludzi ze świata boksu, to Anglik był wówczas lepszy. W środowe popołudnie, David Haye poinformował, że po trzech latach kończy współpracę z Chisorą i nie będzie już jego menadżerem. 

Nieoficjalnie mówi się, że obaj pięściarze mają spotkać się ze sobą raz jeszcze pod koniec roku. Sytuację wokół Chisory i Haye’a pozwolił sobie skomentować menadżer Parkera, David Higgins. 

Myślę, że Haye zdaje sobie sprawę z tego, że Parker znokautuje Chisorę i wyśle go na emeryturę, więc chce zeskoczyć z tonącego statku, zanim on zatonie. Byłem trochę zaskoczony ich rozstaniem. Wyglądali na dość zgraną ekipę. Haye najwyraźniej zna się na boksie zarówno w ringu, jak i poza nim. Prawdopodobnie zmierzają w dwóch różnych kierunkach. Niestety, ja nie jestem dostępny. Chisora przeszedł przez wiele wojen, jest doświadczony. Prawie pokonał Parkera, był bardzo blisko. – powiedział Higgins w rozmowie z Sky Sports.