Shelly Finkel, wieloletni menadżer Deontay’a Wildera (43-2-1), który w minioną sobotę powrócił między liny w walce z Robertem Heleniusem (31-4-0), przyznaje, że jest otwarty na wszelkie rozmowy, dotyczące sportowej przyszłości “Bronze Bombera”. W ostatnim czasie nie brakowało spekulacji co do tego, aby Wilder skonfrontował się w swojej kolejnej walce z Anthony’m Joshua (24-3-0).
Promujący Joshuę, Eddie Hearn wspominał kilka dni temu w jednym z wywiadów, iż zespół Wildera nie jest szczególnie zainteresowany takim tematem. Finkel podkreślił jednak, że zarówno dla Wildera, jak i całego jego zespołu, najważniejszym było wykonać najpierw swoje obowiązki względem Heleniusa. Przypomnijmy, że Amerykanin bardzo ciężko znokautował dwumetrowego Fina już w pierwszej rundzie.
– Mówiliśmy na konferencji prasowej, że wszystko zależy od tego jak potoczą się sprawy w tym tygodniu. Niezależnie od tego czy naszym kolejnym rywalem będzie Usyk, zawsze coś usłyszysz. Z Eddie’m sprawa wygląda zabawnie, bo wygadywał te swoje wszystkie wywody, że próbował się z nami kontaktować, a ja nie chcę z nim rozmawiać. Powiedziałem, że porozmawiamy po walce Deontay’a z Heleniusem, bo tylko wtedy ma to sens. Zawsze powtarzam, że nie ma powodu, aby planować walki, podczas gdy czeka nas inny pojedynek, a koniec końców zawsze jesteśmy gotowi, aby porozmawiać. – powiedział Finkel, dla The Sun.
Tak naprawdę, ciężko spodziewać się, aby do walki obu pięściarzy faktycznie doszło niedługim czasem. Podczas, gdy jeszcze parę lat temu, zarówno jeden ja i drugi dzierżyli wszystkie mistrzowskie pasy, na drodze do ich walki zawsze stawały przeciwności, wobec czego ciężko spodziewać się, iż teraz, gdy żaden nie posiada ani jednego tytułu, walka faktycznie będzie miała szansę się zmaterializować.
– Pytano mnie, czy gdy zaoferują odpowiednią kwotę, czy zrobimy taką walkę w Wielkiej Brytanii. Oczywiście, że tak. To może być nawet Arabia Saudyjska, lub inny kraj, ale tak naprawdę wszystko koniec końców sprowadza się do pieniędzy. Wierzę, że na Wembley, na walkę Deontay’a z Joshuą może przyjść nawet osiemdziesiąt tysięcy fanów. Planujemy, aby Wilder wrócił wiosną, może w marcu. Preferowałby starcia z takimi zawodnikami jak właśnie Joshua, Usyk, lub Ruiz. – dodał.
Wspomniany przez Finkela. Andy Ruiz Jr (35-2-0) pokonał niedawno Luisa Ortiza (33-3-0) w półfinałowym eliminatorze do tytułu mistrza świata kategorii ciężkiej (heavyweight), z ramienia federacji WBC. Drugim półfinałowym eliminatorem była właśnie sobotnia walka pomiędzy Wilderem, a Heleniusem. Jeśli zatem Wilder zamierza iść drogą federacji WBC, w swoim następnym pojedynku zmierzy się prawdopodobnie z Ruizem.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek