Były mistrz świata kategorii super piórkowej (super featherweight) federacji WBC, Miguel Berchelt (38-2-0) powróci między liny pod koniec przyszłego miesiąca krzyżując rękawice z Jeremiahem Nakathilą (22-2-0) – czytamy w raporcie Jake’a Donovana. Gala ma odbyć się dokładnie 26 marca w nieznanej póki co lokalizacji (choć wiadomo, że będą to Stany Zjednoczone., a jej organizatorem będzie Top Rank – grupa promująca Berchelta.

Meksykanin w swojej ostatniej walce sromotnie przegrał ze swoim rok starszym rodakiem, Oscarem Valdezem (30-0-0) dla którego była to pierwsza w karierze walka o światowy czempionat w dywizji super piórkowej. Berchelt od samego początku prezentował się dużo słabiej od Valdeza, wobec czego zaliczył deski już w czwartej rundzie. Następnie 39-latek leżał jeszcze w dziewiątej odsłonie, zaś w dziesiątej został on ciężko znokautowany, po czym długo nie podnosił się z ringu. Nakathila ostatnim razem zameldował się między linami niespełna trzy miesiące temu, wygrywając w rodzinnej Namibii z niejakim Ndodaną Ncube (7-3-0) już w drugiej rundzie przez nokaut.

Dla 32-latka będzie to druga walka w Ameryce i trzecia poza rodzinnym krajem. Nakathila w swoim amerykańskim debiucie, w czerwcu zeszłego roku zdecydowanie przegrał jednogłośną decyzją sędziów z Shakurem Stevensonem (17-0-0), który kilka miesięcy później sięgnął po tytuł mistrza świata WBO, pokonując Jamela Herringa (23-3-0). Jego pojedynek z Bercheltem ma odbyć się w limicie kategorii lekkiej (lightweight), w której Meksykanin ma zagościć na stałe.