Były dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata, kategorii koguciej (bantamweight), Jason Moloney (22-2-0), zmierzy się w swoim najbliższym pojedynku z Nawaphonem Kaikanhą (51-1-1) w ostatecznym eliminatorze do walki o tytuł mistrza świata WBC, w którego posiadaniu znajduje się Nonito Donaire (42-6-0). Portal BoxingZone nieoficjalnie dowiedział się, że do walki dojdzie prawdopodobnie w pierwszym kwartale tego roku, w Stanach Zjednoczonych.
– Chcę tytułu WBC, to moje marzenie. Jeśli to oznacza, że mam walczyć z Nonito Donaire, chcę tego. To będzie świetna walka z wielkim mistrzem. Najpierw muszę jednak usunąć tego, kogo postawili na mojej drodze w eliminatorze, więc to jest teraz mój cel, choć walka z Donaire’m jest ma mojej świątecznej liście. Nie mogę patrzeć jednak poza walkę z Kainkanhą. To dobry zawodnik, a ja nie chciałbym walczyć z nikim, kto nie prezentuje poziomu dobrej jakości, aby zostać obowiązkowym pretendentem do tytułu mistrza świata. – mówi Moloney.
Blisko 31-letni pięściarz, w swojej ostatniej walce, pewnie pokonał na punkty Joshuę Greera (22-3-2) w sierpniu ubiegłego roku, na gali w Tulsie (Oklahoma, Stany Zjednoczone), wracając na zwycięską ścieżkę, po przegranej walce z Naoya Inoue (22-0-0), która miała miejsce w ostatni dzień października 2020 roku. Niemalże na sto procent, podczas gali, na której Australijczyk zmierzy się z Nawaphonem Kaikanhą, zobaczymy również jego brata bliźniaka, Andrew Moloney’a (22-2-0). Były mistrz świata WBA “Regular”, kategorii super muszej (super flyweight) po ubiegłorocznej porażce z Joshuą Franco (18-1-2), stoczył w drugiej połowie grudnia, pierwszą od ponad dwóch lat walkę w rodzinnej Australii. Popularny “The Monster” wygrał na punkty z Froilanem Saludarem (32-5-1) i celuje w mistrzowski pojedynek z mistrzem federacji WBO, dywizji super muszej, Kazuto Ioką (28-2-0).
źródło wypowiedzi: boxen247