42-letni Manny Pacquiao (62-7-2) zamelduje się 21 sierpnia między linami po dwudziestu pięciu miesiącach nieobecności w ringu. Legendarny Filipińczyk skrzyżuje rękawice z mistrzem świata WBC oraz IBF kategorii półśredniej (welterweight), Errolem Spence’m Jr (27-0-0) na gali w Las Vegas. Wcześniej Pacquiao brał pod uwagę dwóch pozostałych rywali, m.in Terence’a Crawforda (37-0-0) oraz Mikey’ego Garcia (40-1-0), który przez chwilę był święcie przekonany, że to właśnie on będzie kolejnym rywalem “Pacmana”, czym chwalił się w mediach społecznościowych i w wywiadach.

Nie jestem taki jak inni goście, którzy są w tym sporcie tylko dla pieniędzy. Niektórzy rzucają wyzwanie nie-bokserom, tylko po to, aby zarobić. Ja chcę walczyć. Chcę rzucać wyzwania najlepszym. Wybierałem wśród Terence’a Crawforda, Errola Spence’a Jr i Mikey’ego Garcia. Następnie podjęliśmy decyzję o walce z Errolem. Pomyślałem, że walka z Crawfordem też byłaby dobra, bo Crawford również jest niepokonany. – mówił w w programie “Power & Play”, Manny Pacquiao.

Pomimo zdecydowanie zaawansowanego wieku, szczególnie jak na zawodnika z niższych kategorii wagowych, “Pacman” wciąż prezentuje najwyższy światowy poziom, choć jego dyspozycja może być pewnego rodzaju niewiadomą. Nikt z pewnością nie powinien mieć wątpliwości, że Filipińczyk będzie bardzo dobrze przygotowany do walki, ale ostatnim razem widzieliśmy go w ringu dwa lata temu.

Muszę mieć dobrą kondycję i wytrzymałość. W tej walce trzeba spodziewać się większej akcji w ringu, w porównaniu do moich trzech ostatnich walk. Muszę być pewien, że mam wystarczającą wytrzymałość, aby nie zabrakło mi siły na wszystkie 12 rund. – powiedział “Pacman”, po czym zapytany o to jak długo zamierza jeszcze boksować, odpowiedział: Trudno teraz powiedzieć. Mogę mieć jeszcze więcej walk. Traktuje to wszystko na pojedynczej zasadzie. Nie możemy przewidzieć przyszłości.