Już w najbliższą sobotę dojdzie do jednej z najbardziej wyczekiwanych walk kategorii ciężkiej (heavyweight) tego roku. Na gali w Gibraltarze, broniący tymczasowego tytułu WBC, Alexander Povetkin (36-2-1) zmierzy się w bezpośrednim rewanżu z Dillianem Whyte’m (27-2-0). 

Nie oglądałem pierwszej walki zbyt wiele razy, ale zwróciłem uwagę na błędy, które popełniłem. Nie oglądałem tego wielokrotnie, bo chciałem uczcić swoje zwycięstwo. Potraktowałem to jako pracę domową.– mówi dla SkySports, Povetkin. 

Doświadczony Rosjanin spotkał się z Whyte’m końcem sierpnia ubiegłego roku i choć nie był stawiany w roli faworyta, bardzo ciężko znokautował Jamajczyka z brytyjskim paszportem, potężnym lewym podbródkowym. Povetkin sam wcześniej zaliczył dwukrotnie deski w czwartej odsłonie pojedynku, ale potrafił wstać i zakończyć walkę w piątej rundzie. 

Spróbuję poprawić się w kwestii obrony. Moje umiejętności obronne muszą być lepsze. On może robić co chce. Ja jestem gotowy na wszystko. – powiedział Povetkin.