W wtorkowe popołudnie czasu amerykańskiego, grupa promotorska Matchoom Boxing ogłosiła, że najmłodszy obecnie zawodowy mistrz świata, Jesse Rodriguez Franco (15-0-0) zmierzy się w hitowym starciu z Sirsaketem Sor’em Rungvisai’m (50-5-1) na “domowej” ziemi w San Antonio (Texas, Stany Zjednoczone). Dla 22-latka będzie to druga obrona mistrzowskiego pasa federacji WBC po tym, gdy w lutym bieżącego roku zdominował wręcz byłego czempiona globu Carlosa Cuadrasa w walce o wakujący tytuł kategorii super muszej (super flyweight).
Zwycięstwo Rodrigueza Franco nad Cuadrasaem na pewno nie można nazwać sensacją, ale na pewno bardzo dużą niespodzianką. Pierwotnie Cuadras miał zmierzyć się tego dnia właśnie z Rungvisai’m, który na dosłownie kilka dni przed walką pozytywnie przeszedł test na covid-19, co wykluczyło go z planowanej walki. Franco, startujący do tego czasu dywizję niżej, w wadze muszej (flyweight) zdecydował się z marszu przyjąć ofertę życia i wykorzystał ją najlepiej jak potrafił stając się, jak wspomnieliśmy wcześniej najmłodszym obecnie mistrzem świata, dominując nad niezwykle doświadczonym Cuadrasem niemalże przez całe dwanaście rund.
– Walka z takim facetem jak Rungvisai zdoła przenieść mnie na całkiem nowy poziom. Jest świetnym pięściarzem, ale teraz ja mam swój czas. W tym sporcie trzeba podejmować ryzyko, a robią to tylko wyjątkowi zawodnicy. Mówili mi, że to jest ryzyko i, że chcę bronić tytułu stosunkowo szybko od ostatniej walki, ale ja właśnie tego chcę. To są takie walki, których potrzebujesz, aby kibice mogli się pamiętać po zakończeniu kariery. Zawsze powtarzałem, że ja i mój brat przywrócimy wielkie walki do San Antonio, a to wszystko dopiero się zaczyna. Jesteśmy dumni z tego, że pochodzimy z tego miasta i, że otrzymujemy wsparcie od tamtejszych fanów, więc będzie to wyjątkowa noc. – powiedział Jesse “Bam” Rodriguez Franco.
Starszy brat Jesse’go, Joshua Franco (18-1-2) jest obecnym mistrzem świata WBA “Regular” tej samej kategorii wagowej, super muszej. 26-latek swoją ostatnią walkę stoczył w sierpniu ubiegłego roku, pokonując po bardzo dobrej walce Andrew Moloney’a (23-2-0) na gali w Tulsie (Oklahoma). Popularny “El Profesor” w swoim następnym pojedynku będzie musiał wznieść się na wyżyny swoich możliwości, gdyż stoczy on pojedynek z pierwszorzędnym czempionem WBA oraz byłym zunifikowanym mistrzem świata kategorii muszej, Juanem Francisco Estradą (42-3-0). Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że promująca Franco grupa Golden Boy Promotions należąca do Oscara De La Hoya wygrała przetarg na organizację pojedynku, do którego ma dojść najpóźniej w lipcu bieżącego roku.
Gala Matchroom Boxing oficjalnie zapowiedziana na 25 czerwca to nie tylko niesamowicie ciekawie zapowiadające się starcie pomiędzy Franco Rodriguezem, a Rungvisai’m. Na karcie zobaczymy jednego z najlepszych, oraz najbardziej niedocenianych pięściarzy na świecie – Murodjona Akhmadalieva (10-0-0) z Uzbekistanu, który już po raz trzeci bronił będzie tytułów mistrza świata WBA oraz IBF kategorii super koguciej (super bantamweight). 27-latek na początku 2020 roku sprawił bardzo dużą niespodziankę pokonując na gali w Miami (Florida, Stany Zjednoczone) Daniela Romana (29-3-1) i odebrał mu dwa pasy w swojej zaledwie ósmej zawodowej walce. Utalentowany Uzbek skrzyżuje rękawice z doświadczonym Ronny’m Riosem (30-3-0), który w przeszłości miał już okazję walczyć o światowy czempionat. Amerykanin niespełna pięć lat temu walczył o mistrzowski pas z ramienia federacji WBC, ulegając na punkty Rey’owi Vargasowi (35-0-0).
Gdyby tego było mało, podczas gali w San Antonio dojdzie do jeszcze jednego pojedynku o mistrzostwo świata, w którym broniący tytułu federacji WBC kategorii muszej, Julio Cesar Martinez (18-2-0) skonfrontuje się w rewanżowej walce z McWilliamsem Arroyo (21-4-0). Dwaj zawodnicy spotkali się ze sobą stosunkowo niedawno, bo końcem listopada ubiegłego roku na gali w Manchesterze (New Hampshire, Stany Zjednoczone), jednakże w wyniku przypadkowego zderzenia głowami walka po trzeciej rundzie została przerwana, a następnie uznana za nieodbytą. Czerwcowa gala w Teksasie będzie niewątpliwie świetnym, pełnym emocji widowiskiem, szczególnie dla prawdziwych koneserów boksu, którzy cenią sobie boks na najwyższym światowym poziomie, ograniczający się zarazem do najniższych kategorii wagowych.
Autor: Michal Adamczyk