Wiele wskazuje na to, że 26 lutego na gali w Houston (Texas, Stany Zjednoczone) mistrz świata federacji WBC, WBA oraz IBF, kategorii super półśredniej (super welterweight), Jermell Charlo (34-1-1) skrzyżuje rękawice z czempionem WBO, Brianem Castano (17-0-2) w ich bezpośrednim rewanżu o wszystkie cztery tytuły mistrza świata dywizji do 154 funtów – taką informację przekazuje Mike Coppinger. Jak informuje dziennikarz ESPN, obie strony porozumiały się w sprawie rewanżu i uzgodniły warunki umowy.

Faworyzowany Charlo spotkał się z Castano w lipcu tego roku na gali w San Antonio (Texas, Stany Zjednoczone), gdzie padł nieco kontrowersyjny remis. Według opinii wielu cenionych ekspertów oraz znaczącej części kibiców boksu, to Castano był lepszy w tymże pojedynku, a Charlo dostał od sędziów prezent w postaci remisu, dzięki któremu zachował trzy mistrzowskie pasy. Pewnym jest, że walka stała na najwyższym światowym poziomie, a jeśli do rewanżu faktycznie dojdzie w lutym, możemy być pewni, że emocji będzie mnóstwo. Jak wynika z raportu Coppingera, federacja WBO nie wyznaczyła Tima Tszyu (20-0-0) jako obowiązkowego rywala dla Castano, o czym wcześniej dużo się mówiło.

Walki o tytuł mistrza świata bardzo chce menadżer Australijczyka, Glen Jennings, który po ostatniej walce swojego podopiecznego z Takeshi Inoue (17-2-1) oświadczył, że czeka na decyzję WBO w sprawie obowiązkowej walki Tszyu z argentyńskim mistrzem. Co ciekawe, kilka dni po lipcowej walce Charlo z Castano, federacja IBF wyznaczyła obowiązkowego rywala dla Amerykanina, którym miał być Bakhram Murtazaliev (19-0-0).