W minioną sobotę na gali w Minneapolis (Minnesota, Stany Zjednoczone), w walce wieczoru zobaczyliśmy pojedynek pomiędzy Gabrielem Maestre (4-0-0) a Mykalem Foxem (22-3-0), którzy rywalizowali w dwunastorundowym pojedynku o tymczasowy tytuł WBA, kategorii półśredniej (welterweight). Fox ewidentnie przeważał niemalże w każdej rundzie, posyłając nawet na deski swojego przeciwnika w drugiej rundzie. 

I to nie pomogło mu jednak w odniesieniu zwycięstwa, a wszystko przez skandalicznie punktacje sędziów, którzy orzekli jednogłośną wygraną Maestre’a. John Mariano punktował 115-112, David Singh 114-113, zaś pani Gloria Martinez Rizzo oglądała zapewne inną walkę, bowiem wynik 117-110 na jej karcie jest olbrzymim skandalem, który nie ma prawa odbić się bez echa. Sankcjonująca swoje walki jako mistrzowskie, najstarsza bokserska federacja, WBA od dłuższego czasu nie cieszy się dobrą renomą, lecz tym razem prezydent WBA, Gilberto Mendoza wydał w tej sprawie oświadczenie. 

Zarządziliśmy natychmiastowy przegląd tej walki. Sędziowie, których wyznaczyła komisja stanowa w Minnesocie, będą przesłuchiwani indywidualnie. Na podstawie otrzymanych kart wyników wszystko wskazuje na to, że można zarządzić rewanż.- powiedział Mendoza. 

Ciężko jednak spodziewać się, aby jakiekolwiek działania przyniosły pożądany efekt, bowiem w takich sytuacjach najczęściej organizowane są rewanże (o ile w ogóle do nich dochodzi), a komisje stanowe w Ameryce nie przywiązują zbyt wielkiej wagi do takich sytuacji. Nie ma jednak wątpliwości, że Fox został kolejną ofiarą skorumpowanych sędziów, a do takich można niewątpliwie zaliczyć panią Martinez-Rizzo, która zasiada w komisji sędziowskiej ze względu na powiązania rodzinne (jest żoną Ricardo Rizzo). 

Grupa Premier Boxing Champions, promująca obu pięściarzy nie wydała póki co żadnego komunikatu w tej sprawie i nic nie wskazuje na to, że to zrobi. Najciekawsze jest jednak to, że to federacja WBA wyznaczyła sędziów, którzy zasiedli w komisji przed walką Maestre vs Fox, a nie byli to ludzie z Minnesoty.