Amerykański zawodnik kategorii lekkiej (lightweight), Ryan Garcia (21-0-0) swoją ostatnią walkę stoczył na samym początku stycznia zeszłego roku, nokautując Luke’a Campbella (20-4-0) w siódmej rundzie. Pięściarz z Kalifornii zmagał się następnie z problemami psychocznymi, wobec czego musiał wycofać się z walki przeciwko Javierowi Fortunie (36-3-1). 

Następnie, gdy 23-latek zapowiedział, że jest gotowy, aby powrócić między liny, promująca go grupa Golden Boy Promotions ogłosiła pojedynek Garcii z Josephem Diazem (32-2-1), jednakże i tym razem młody pięściarz wycofał się z walki, tłumacząc się kontuzją ręki. Nieaktywny ponad rok pięściarz już jakiś czas temu głośno mówił, że chciałby zmierzyć się z mistrzem świata federacji WBO, WBA oraz IBF kategorii lekkiej, George’m Kambososem (20-0-0). Garcia nie daje za wygraną i liczy na ten pojedynek. Co więcej, zapowiada on…nokaut na Australijczyku. 

Podoba mi się taka walka. Sprzedałbym to lepiej, niż wszyscy inni. Wygrywam taką walkę i nokautuję Kambososa prawdopodobnie do siódmej rundy. Mam nadzieję, że on chce takiej walki, bo to ma więcej sensu. On właśnie odebrał pasy, ja jestem po operacji. Jestem dla niego idealnym wyborem. – powiedział dla ES News, Ryan Garcia.