Już za niewiele ponad miesiąc na gali w Barclays Center na Brooklynie (New York, Stany Zjednoczone) były pretendent do tytułu mistrza świata kategorii półśredniej (welterweight) Jose Benavidez Jr (27-1-1) stoczy jedną z najważniejszych walk w swojej karierze. Rywalem 30-letniego pieściarza z Phoenix (Arizona, Stany Zjednoczone) będzie były czempion dwóch kategorii wagowych, Danny Garcia (36-3-0), dla którego będzie to debiut w dywizji super półśredniej (super welterweight).

– To zaszczyt móc walczyć z Danny’m Garcia. Szczerze mówiąc, jest jednym z moich ulubionych pięściarzy. Koniec końców, musimy tej nocy dać fanom to czego chcą, czyli dobrą walkę, Myślę, że tam będzie nokaut. Potrzebujemy nokautu, aby dalej się rozwijać i utrzymywać się w rankingach. – mówił podczas wtorkowej video-konferencji ojciec, oraz trenera zawodnika, Jose Benavidez Sr.

O nokaut na Danny’m Garcii może być niezwykle trudno i w sumie ciężko spodziewać się takiego scenariusza, chociażby z dwóch względów: pierwszym z nich jest fakt, iż Garcia toczył wojny z najlepszymi pieściarzami ostatniej dekady, zdobywając tytuły w dywizjach super lekkiej (super lightweight), oraz półśedniej (welterweight). Nawet jeśli przegrywał, nigdy nie dał zrobić sobie krzywdy. Benavidez z kolei, swoją ostatnią walkę stoczył w połowie listopada ubiegłego roku, remisując po kiepskiej walce z anonimowym dla przeciętnego kibica boksu Francisco Torresem (17-3-1).

Dla pięściarza z Arizony był to powrót po nokaucie z rąk Terence’a Crawforda (38-0-0) o tytuł WBO dywizji półśredniej, który miał miejsce w 2018 roku na gali w Omaha (Nebraska, Stany Zjednoczone). Benavidez wraca tym samym do poważnego boksu po długiej przerwie, a jego walka z Garcią będzie o “być albo nie być”. Ewentualne zwycięstwo nad starszym kolegą po fachu z pewnością wywinduje go wysoko w rankingach dywizji super półśredniej, jednakże Garcia również ma swoje cele, które za wszelką cenę chce zrealizować.

– Danny ma świetny lewy sierpowy, to kawał gościa. Widzieliśmy co zrobił innym zawodnikom w przeszłości. Wiemy w co się pakujemy, ale nie uciekamy przed nikim. Mamy do czynienia ze zwierzęciem, je*anym potworem, ale jesteśmy na to gotowi. Damy fanom właśnie to, czego chcą. – dodał Benavidez Sr.

Zaplanowana na 30 lipca gala w Barclays Center zapowiada się bardzo interesująco nie tylko ze względu na starcie Garcii z Benavidezem. W co-main evencie między linami zobaczymy Adama Kownackiego (20-2-0), który powróci do ringu po 9.5 miesięcznej przerwie. Polak w swojej ostatniej walce na początku października ubiegłego roku na gali w Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone) przegrał w bezpośrednim rewanżu z Robertem Heleniusem (30-3-0), a jego najbliższym rywalem będzie wysoko notowany Ali Eren Demirezen (16-1-0). Jeszcze wcześniej do ringu wejdzie amerykański prospekt z polskimi korzeniami, Vito Mielnicki (11-0-0), którego przeciwnikiem będzie Joe Eli Hernandez (12-2-0).

Autor: Michal Adamczyk