Mistrz świata federacji WBC oraz WBA, kategorii super średniej (super middleweight), Saul “Canelo” Alvarez (55-1-2), powróci między liny ósmego maja na gali w Arlington (Teksas, Stany Zjednoczone), w walce z mistrzem WBO, Billym’m Joe Saundersem (30-0-0). Trener oraz menadżer Alvareza, Eddy Reynoso, nie ma wątpliwości, że jego podopiecznego czeka ciężka walka. 

Walka z Saundersem może przynieść komplikacje. On ma naprawdę dobrą pracę nóg i rzuca świetnymi kombinacjami, mając przy tym dobrą obronę. Uważam, że to będzie bardzo dobra walka. – mówi Reynoso. 

Po tym jak w grudniu ubiegłego roku Canelo zdobył dwa mistrzowskie pasy WBC oraz WBA kategorii super średniej, pokonując bez problemu Calluma Smitha (27-1-0), na brak startów narzekać nie może. Końcem lutego, Meksykanin zmierzył się z obowiązkowym pretendentem z ramienia federacji WBC, Avni’m Yildirimem (21-3-0), demolując go na przestrzeni trzech rund. Do czwartej odsłony turecki zawodnik już nie wyszedł. Alvarez zdaje sobie sprawę z tego, że w walce z Saundersem tak łatwo z pewnością nie będzie. 

On jest dobrym i twardym zawodnikiem. Mańkut lubiący dużo mówić. Będziemy trenować, abyśmy byli na niego gotowi. Jestem bardzo zmotywowany. Zdobywanie tytułów bardzo mnie motywuje. – powiedział Canelo. 

źródło wypowiedzi: boxingscene