W najbliższą sobotę (27 lutego), na gali w Miami, Avni Yildirim (21-2-0) stanie przed swoją życiową szansą w walce o tytuł mistrza świata. Rywalem tureckiego pięściarza będzie fenomenalny, uznawany przez wielu ekspertów za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe, Saul “Canelo” Alvarez (54-1-2). Yildirim jest niemalże przez wszystkich skazywany na porażkę z Meksykaninem, jednakże jego trener, Joel Diaz ma opracowany plan gry.
– Jedną z pierwszych rzeczy, jakie planujemy zrobić z Canelo, jest wyciągnięcie go ze strefy komfortu. Jeśli jest w swojej strefie komfortu, ma kontrolę, więc nie możemy mu na to pozwolić. Musimy sprawić, aby był sfrustrowany. Fizycznie jest silnym i mądrym zawodnikiem. To jest powód dla którego nie możemy pozwolić mu w jego strefie komfortu. Musimy go sfrusrować od samego początku. Kiedy zaczyna być sfrustrowany, traci rytm. – mówi Diaz.
Nic nie przemawia jednak za tym, aby Yildirim mógł mieć wystarczające predyspozycje do tego, aby pokonać Canelo. Jedyną przewagą tureckiego pięściarza, jest jego wzrost. Jeśli chodzi już chociażby o zasięg, ten mają już niemalże identyczny. Za Alvarezem przemawia nieporównywalnie większe doświadczenie, większe sukcesy, oraz umiejętności. Yildirim tak naprawdę nie walczył z nikim ze światowej czołówki, a jeśli już miał okazję skonfrontować się z wysoko notowanymi rywalami – przegrywał. W 2017 roku poległ on już w trzeciej rundzie w potyczce z Chrisem Eubankiem Jr (29-2-0), a swoją ostatnią walkę z Anthony’m Dirrellem (33-2-1) przegrał przed czasem, ze względu na rozcięcie łuku brwiowego. Diaz twierdzi, że dzisiaj Yildirim jest zupełnie innym zawodnikiem, który dużo bardziej stawia na obronę.
– Gdyby znów miał walczyć z Dirrellem, znokautowałby go w dwóch rundach. Avni jest silniejszy fizycznie, ale nie miał żadnej obrony, kiedy zaczął ze mną trenować. Dlatego nazywają go “Robotem”. W tej chwili niema w tym facecie robota. Dokonałem całkowitej transformacji, ponieważ poświęciłem mu swój czas. – kontynuuje.
Diaz dodał także, że w czasie pandemii covid-19 mógł poświęcić więcej czasu Yildirimowi i zapewnia, że nie intetesuje ich nic innego, jak sprawienie ogromnej sensacji i pokonanie Canelo, który po raz ostatni przegrał w 2013 roku z Flodyem Mayweatherem, mając wówczas 23 lata.
– Mamy zamiar stoczyć wielką walkę i będziemy szukać zwycięstwa. Nie wyjdziemy tylko po to, żeby się pokazać. Inaczej by mnie tutaj nie było. – powiedział Diaz.
źródło: DAZN