Już siódmego lipca na gali w Newcastle (Południowa Walia, Australia) jeden z najlepszych pięściarzy świata, kategorii super półśredniej (super welterweight), Tim Tszyu (18-0-0) powróci między liny w pojedynku ze Steve’m Sparkiem (12-1-0). Pierwotnie rywalem Australijczyka miał być Michael Zerafa (28-4-0), jednakże 29-latek z Melbourne od jakiegoś czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi o czym mówił parę miesięcy temu jego menadżer Sam Labruna – pisaliśmy o tym w drugiej połowie maja.
Okazuje się, że teraz zespół Zerafy jako przyczynę rezygnacji z walki, podaje obawy dotyczące covid-19, co więcej wielu ludzi twierdzi, że w rzeczywistości Zerafa wcale nie miał ochoty walczyć z Tszyu. Między dwoma zawodnikami jest sporo złej krwi i podczas, gdy wszyscy fani australijskiego boksu myśleli, że obaj będąmogli wyjaśnić sobie pewne sprawy w ringu, okazuje się, że ostatecznie do tego nie dojdzie, a już na pewno nie w najbliższej przyszłości.
24-letni Spark bardzo dobrze radzi sobie w ostatnich latach na australijskich ringach, a swoją jedyną porażkę w zawodowej karierze odnotował w drugiej walce, w 2015 roku. Tszyu powalczy ze Sparkiem o tytuł WBO Global kategorii super półśredniej.
źródło: inf.własna