W czwartek cały bokserski świat obiegła informacja, iż mistrz świata federacji WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight), Tyson Fury (32-0-1) w swojej kolejnej walce zmierzy się z 39-letnim Dereckiem Chisorą (33-12-0). Większość fanów szermierki na pięści z pewnością czuje się rozczarowana, bowiem każdy oczekiwał, że Fury zmierzy się z dużo lepszym rywalem.
Z racji, że Anglik swojego tytułu bronił będzie dobrowolnie, miał pełne prawo do tego, aby wybrać przeciwnika z pierwszej piętanstki rankingu WBC. Chisora, po ostatniej wygranej z Kubratem Pulevem (29-3-0), właśnie trafił do tego zestawienia, z czego postanowił skorzystać Fury. Dla obu pięściarzy będzie to trzecia walka. Przpomnijmy, że wcześniej spotkali się oni w 2011, oraz 2014 roku. “Gypsy King” powiedział w rozmowie z TalkSport, że nie stawia sobie już żadnych sportowych celów.
– Mam wszystko, co świat może mi zaoferować, ale mimo to nie interesuje mnie to. Jedyne co tak naprawdę mnie napędza to boks i treningi. W boksie nie ma już dla mnie żadnych celów. Robię to, ponieważ to jedyna rzecz, na której się znam. – powiedział Fury.
Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek