Już za kilka godzin dojdzie do jednej z najbardziej wyczekiwanych walk tego roku. W sobotni wieczór (w Polsce w nocy, z soboty na niedzielę), dzierżący tytuł mistrza świata WBA, kategorii super muszej (super flyweight), Roman “Chocolatito” Gonzalez (50-2-0) skrzyżuje rękawice z Juanem Francisco Estradą (41-3-0), do którego należy pas federacji WBC. Obaj pięściarze mieli okazję spotkać się już w 2012 roku. Lepszy był wówczas Gonzalez, który wygrał z Estradą jednogłośną decyzją sędziów.

Przyznali wtedy Gonzalezowi jednogłośną decyzje, ale i tak czułem się wtedy świetnie z powodu wspaniałej walki, którą stoczyłem, i dzięki temu przyszły do mnie później wielkie rzeczy. Uważam, że przyznali wtedy Romanowi zbyt dużo punktów. Myślę, że to była bardziej wyrównana walka, jeśli chodzi o wyniki sędziów, ale taki był wtedy rezultat i tak to zostawmy. Właściwie to wiele osób mówiło, że wygrałem tę walkę, ale byłem wtedy nieznanym zawodnikiem. Gonzalez był uznawany za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe, więc nie mogli przyznać mi tej walki. Nokaut byłby jedynym sposobem na wygraną. – powiedział dla boxingscene, Estrada.

Meksykanin liczy więc na udany rewanż, bowiem dziś nie jest już anonimowym zawodnikiem, jak wtedy, gdy blisko osiem i pół roku temu walczył z Gonzalezem o tytuł mistrza świata, kategorii muszej (flyweight). Estrada stanie przed swoją trzecią obroną pasa WBC, z myślą o zdobyciu kolejnego, który należy właśnie do Gonzaleza. Jedno jest pewne – podczas dzisiejszej nocy czekają nas wielkie emocje. Gala zaczyna się o 7PM czasu lokalnego (w Polsce o 2 w nocy z soboty na niedzielę). Bezpośrednią transmisję z wydarzenia przeprowadzi platforma streamingowa DAZN.