W miniony piątek wielki mistrz świata wagi ciężkiej, Ukrainiec Ołeksandr Usyk (25-0, 16 KO), zwakował wszystkie swoje pasy mistrzowskie. W oficjalnej wypowiedzi w internecie Usyk stwierdził, iż chce dać innym utalentowanym chłopakom szanse zaboksować o jego byłe laury. Dzień późńiej, bo w sobotę, federacja World Boxing Council (WBC) ogłosiła, że nowym jej mistrzem wszechwag zostaje bez walki Agit Kabayel (27-0-0, 19 KO).

Wg szefa Matchroom Boxing Brytyjczyka Eddie’ego Hearna, Ołeksandr po prostu zapracował na to aby teraz robić co sobie postanowi. Zasłużył, by rozdawać te karty przy “ringowym stole.” Brytyjczyk zaznaczył, iż nie wiadomo czy powietrze z Usyka faktycznie uszło i jest o krok od schyłku formy czując równocześnie potencjalną presję walki nakazanej z Kabayelem – ale bądź co bądź – Usykowi należy się dyktować co będzie bo wywalczył takie prawo sukcesami w ringu. 

Teraz mówi się że Usyk w swojej pożegnalnej walce prawdopodobnie zmierzy się z Deontayem Wilderem (45-4-1, 43 KO). “Ostatni Taniec”, jak to Usyk określa swoje przyszłe starcie, ma odbyć się końcem bieżącego roku lub na samym początku przyszłego. Usyk jak i Wilder mają, argumentując oczywiście bo ciężko zmierzyć globalną popularność, dwa najsłynniejsze nazwiska w królewskiej kategorii w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Tu można debatować, bo przecież w grę wchodzi jeszcze Tyson Fury. Ale pewne jest jedno: Najmocniejsze przełożenie w wadze ciężkiej posiadał i w teorii nadal może posiadać Wilder. To kamienna pięść, a siła ciosu jest ostatnią cechą traconą przez boksera. Tak więc tym bardziej zestawienie Usyk kontra Wilder zapowiadałoby się nieco ciekawie. Wilder nie ma w posiadaniu żadnego mistrzostwa od 2020 roku, kiedy stracił pas WBC na rzecz Fury’ego. Usyk posiadał poprzednio tytuły organizacji WBC, WBA, i IBF. Co ważne, ukraiński geniusz nadal pozostaje mistrzem magazynu “RING” oraz mistrzem linearnym wagi ciężkiej. Starcie Usyk-Wilder? To byłby hit!