Planowane na jesień starcie Manny’ego Pacquiao (62-8-3, 39 KO) z Floydem Mayweatherem Juniorem (50-0, 27 KO) zostało odłożone na nieokreślony termin z powodu kłopotów prawnych tego drugiego. Z tej racji Filipiński supergwiazdor Pacquiao poszukuje nowego przeciwnika na jesień. Sam fakt że Manny Pacquiao chce jeszcze boksować, po dołączeniu do Galerii Sław, budzi podziw.
Przypomniny, że Mayweather Junior już pokonał Pacquiao gdy spotkali się w ringu po raz pierwszy – i jedyny do tej pory – w maju 2015 roku. Po tym hitowym starciu w większości stwierdzono, iż do walki obu pańow za późno doszło po prostu. Teraz, Pacquiao ma świeższe sukcesy a Mayweather już dawno na sportowej emeryturze i po przejściach w dodatku. A więc jeżeli doszłoby do starcia, to całkiem możliwe że w nim Mayweather by był bardziej wypalonym. Ale czy również wiekowy Manny Pacquaio miałby siłę to wykorzystać? Nie wiemy, ale sam taki stan rzeczy sprawiłby arcyciekawe zestawienie rewanżowe między panami.
Chodzą głosy, że najbliższy rywal Pacquiao może być Australijczyk Liam “The Prodigy” Paro (28-1, 16 KO). Ten drugi jest właśnie czempionem globu w dywizji półśredniej (dzierży tytuł wersji IBF). Całkiem możliwe, że jeszcze w tym roku dojdzie do pojedynku Pacquiao-Paro. A w przypadku zwycięstwa tego pierwszego, mielibyśmy rekord bokserski gdyż Filipińczyk stałby się najstarszym mistrzem w historii owej dywizji.