24 lipca na gali w Las Vegas, Tyson Fury (30-0-1) zmierzy się po raz trzeci z z Deontay’em Wilderem (42-1-1) o tytuł mistrza świata federacji WBC, kategorii ciężkiej (heavyweight). Ostatni raz obaj pięściarze spotkali się ze sobą w lutym ubiegłego roku, kiedy to Fury przed czasem pokonał Wildera i odebrał mu tytuł WBC, w którego posiadaniu “Bronze Bomber” znajdował się nieprzerwalnie od 2015 roku.
Wilder po przegranym pojedynku uciekał do bardzo skrajnych argumentów, tłumacząc swoją porażkę. Amerykanin został w siódmej odsłonie walki poddany przez swojego ówczesnego trenera, Marka Brelanda po czym zawodnik rozstał się z nim w bardzo nieprzyjemnych stosunkach. Do momentu przerwania pojedynku, Wilder prezentował się dużo słabiej na tle Fury’ego, wobec czego Breland zdecydował się rzucić na ring ręcznik, z czym Wilder po prostu nie mógł się pogodzić. Pięściarz z Alabamy zarzucił również trenerowi, że ten go zdradził, ponadto dolał mu do wody czegoś co osłabiło jego organizm. To nie wszystko – Wilder jeszcze wcześniej tłumaczył przegraną zbyt ciężkim strojem, w którym wychodził do walki, oraz jest przekonany, że Fury używał wówczas nieregulaminowych rękawic, co spotkało się z oburzeniem w środowisku pięściarskim. Zawodnik cały czas podtrzymuje to co mówił wcześniej i nie zamierza cofnąć się ani kroku w tył.
– Nie da się tego nie widzieć. Rękawice się nie wyginają. Twój nadgarstek nie może się zgiąć, no chyba, że masz podwójne stawy, lub coś takiego. Jak do cholery mogą wygiąć się pod kątem dziewięćdziesięciu stopni? Nie może mieć luźniej przestrzeni, to niemożliwe. Nawet nie mogli mnie zatrzymać. Tak jak mówiłem: potrzebny był im nielojalny trener, aby rzucić ręcznik. Wiemy, że Fury nie ma żadnej mocy. Wiedziałem, że jest coś ze mną nie tak. Wiedziałem, że nie czułem się tak jak należy. Fury ma swoją kartę za oszukiwanie. Ma w swojej karcie informację, która mówi o nadużywaniu narkotyków. – mówił w środowym magazynie Premier Boxing Champions, Deontay Wilder.
Amerykański pięściarz idzie w zaparte i wierzy, że sprawiedliwości stanie się zadość, a w trzeciej walce będzie on w stanie odzyskać swój tytuł, w którego posiadaniu był przez pięć lat. Przypomnijmy, że jeszcze niewiele ponad dwa tygodnie mało kto brał pod uwagę scenariusz takiego pojedynku. Podczas gdy Eddie Hearn ogłosił, że walka pomiędzy Tysonem Fury’m, a Anthony’m Joshua (24-1-0) odbędzie się 14 sierpnia na gali w Arabii Saudyjskiej, na drugi dzień pojawiła się informacja z jednego z sądów arbitrażowych w Stanach Zjednoczonych, który poinformował, że Fury jest zobowiązany do tego, aby stoczyć trzecią walkę z Wilderem.