Photo: Steve Marcus / Getty Images


W listopadzie ubiegłego roku, na gali a Las Vegas (Nevada, Stany Zjednoczone), doszło do unifikacyjnej walki o tytuł mistrza świata kategorii super koguciej (super bantamweight), pomiędzy czempionem federacji WBO, Stephenem Fultonem (21-0-0), a Brandonem Figueroą (23-1-1), znajdującym się wówczas w posiadaniu pasa organizacji WBC. 

Po niezwykle wyrównanej, oraz ciężkiej do punktowania walce, sędziowie orzekli większościowe zwycięstwo Fultona, z czym długo nie mógł pogodzić się Figueroa. Pięściarz z Weslaco (Texas, Stany Zjednoczone) po swojej pierwszej porażce w zawodowej karierze, postanowił przenieść się kategorię wagową wyżej, do wagi piórkowej (featherweight). Debiut Figueroi w dywizji do 126 funtów wyglądał bardzo okazale. 25-latek, w lipcu na gali w San Antonio (Texas, Stany Zjednoczone), po totalnej dominacji znokautował Carlosa Castro (27-2-0), dając jasny sygnał, iż nowa kategoria zdecydowanie mu służy. 

Fulton, od czasu walki z Figueroą, również tylko raz pojawił się w ringu, a miało to miejsce na początku czerwca, podczas gali w Minneapolis (Minnesota, Stany Zjednoczone), kiedy to zdecydował się na dobrowolną obronę dwóch tytułów przeciwko Danielowi Romanowi (29-4-1). Fulton wygrał wówczas niemalże każdą rundę u wszystkich sędziów.

Na rewanżową walkę Fultona z Figueroą, z pewnością czeka spora część kibiców. Wiele wskazuje na to, że obaj pięściarze zmierzą się ze sobą w następnej kolejności, jednakże co istotne, ich walka odbędzie się w limicie kategorii piórkowej, a dla Fultona będzie to debiut w tejże dywizji. Federacja WBC, w środowe popołudnie oficjalnie zatwierdziła, iż w stawce pojedynku znajdzie się tymczasowy pas, który znacznie przybliża do walki o pełnoprawne mistrzostwo świata. 

Autor: Michal Adamczyk – redaktor naczelny. Kontakt: frontoffice@boxingzone.org, Twitter: Mike94Steek